📖 W tym dziale — 13 sekcji
Ślesin miał właściciela innego niż większość miasteczek wielkopolskich: przez cztery i pół stulecia panem miasta był biskup poznański. Nie król, nie szlachcic — biskup. Ta jedna okoliczność tłumaczy prawie wszystko, co dalej: dlaczego mieszczanie ślesińscy podlegali jurysdykcji duchownej, dlaczego miastem rządzili kolejno komisarze i dzierżawcy zamiast dziedziców, dlaczego wójtostwo było osobnym, dziedzicznym majątkiem sprzedawanym i procesowanym przez szlachtę — i dlaczego dopiero pod koniec XVIII w., gdy dobra biskupie się rozpadły, nad Ślesinem pojawiają się prawdziwi dziedzice z nazwiskami.
Wsie wokół miasta miały los zwyczajniejszy. Należały do szlachty: do Lubomyskich, Szyszyńskich, Broniszów, Żychlińskich, Trzebickich, Golińskich, Sokołowskich, Walknowskich, Milewskich, Mierzyńskich. Ten rozdział opowiada o ludziach; o wsiach, w których siedzieli, mówi rozdział 9.
Uwaga o źródłach. Podstawą są tu regesty ksiąg grodzkich i ziemskich z Tek Dworzaczka — czyli streszczenia, nie oryginały. Regest podaje nazwisko, sumę i rok, ale gubi szczegóły i bywa, że przekręca imię. Dlatego wszędzie, gdzie ciąg genealogiczny opiera się na jednym regeście, zaznaczamy to znakiem ❓. Drugą warstwą są rejestry poborowe z lat 1564–1583, trzecią — Słownik geograficzny Królestwa Polskiego, czwartą własne odczyty ksiąg grodzkich radziejowskich.
6.1. Biskupi poznańscy — panowie Ślesina przez cztery i pół wieku
Wszystko zaczyna się od nadania. Konrad I mazowiecki nadał wieś Ślesin biskupom poznańskim — tak przynajmniej głosi tradycja, którą powtarza Słownik geograficzny za przypisem wydawcy Liber beneficiorum Łaskiego¹. ❓ Samego dokumentu nie widzieliśmy i nie znamy jego daty; literatura popularna podaje rok 1231, ale bez numeru dokumentu i bez wskazania wydawnictwa, więc traktujemy tę datę jako niepotwierdzoną². Pierwszy pewny ślad jest o sto dwadzieścia lat późniejszy: w 1350 r. król Kazimierz Wielki, zwalniając niektóre posiadłości biskupów poznańskich od opłat i ciężarów, wymienia wśród nich Ślesin¹.
Osiem lat później ten sam król robi rzecz najważniejszą. W 1358 r. w Kruszwicy wydaje przywilej pozwalający biskupom zamienić wieś Ślesin w powiecie konińskim na miasto, na prawie niemieckim — średzkim („Novi fori quod Srzedske nominatur"). Osada otrzymuje targi tygodniowe, a mieszczanie zostają poddani jurysdykcji biskupów¹. To ostatnie zdanie jest kluczowe: ślesiński mieszczanin nie odwoływał się do króla, lecz do biskupa poznańskiego.
Ślesin nie stał w tym sam. Wraz ze Słupcą wchodził w skład klucza ciążeńskiego dóbr biskupów poznańskich¹. ❓ Czy istniał osobny klucz ślesiński, czy Ślesin był tylko częścią ciążeńskiego — nie umiemy dziś rozstrzygnąć; regest z 1672 r. mówi o „dobrach Sleszyna i innych należących do tego klucza", co sugeruje, że klucz o tej nazwie jednak funkcjonował³.
Rejestry poborowe drugiej połowy XVI w. pokazują miasto od strony podatkowej. Właściciel jest zawsze ten sam: „episcopi Posnanensis", a w 1577 r. nawet po polsku — „biskup poznansky". Miasto płaci od 16 do 21 łanów kmieckich, ma jedno koło młyńskie dziedziczne, garniec gorzałczany, trzy wyszynki i trzy karczmy doroczne, a w 1565 r. czterech zagrodników⁴. W 1579 r. obok biskupa pojawia się „Stanislaus [Steałpokowski] factor" — czyli zarządca, a w 1581 r. „Lubomiska tenutrix", dzierżawczyni⁴. To ważny szczegół ustrojowy: biskup nie gospodarował w Ślesinie osobiście, tylko przez faktorów i dzierżawców — i to oni, a nie biskup, siedzą w regestach jako „dziedzice" i „posesorzy" miasta.
⭐ Lustracja z 1569 r. i cło ślesińskie. Rewizorowie królewscy zanotowali wtedy rzecz, która mówi o Ślesinie więcej niż dziesięć przywilejów: pobierano tu cło dwojakie — dla kasztelana i dla biskupa. Narzekano na to, „bo przejazd jest dobry i nie potrzebuje naprawy". Przywileju na to cło nikt rewizorom nie okazał⁵. Innymi słowy: dwaj panowie brali myto z przeprawy, której nikt nie utrzymywał — a droga była dobra sama z siebie.
Tej przeprawy dotyczy też najstarsza znana nam wzmianka o topografii miasta. W 1591 r. Jerzy hr. z Łabiszyna Latalski, wojewoda poznański, sprzedaje Krzysztofowi Bardskiemu za 5000 złp części Sławęcina i Lubomyśla „oraz jezioro Małe Jezioro i cały Sleszyński Bród z rzeczką płynącą ze Sleszyńskiego jeziora i górką koło Małego Jeziora"⁶. „Sleszyński Bród" — to jest dzisiejszy przesmyk z mostem, dzielący jezioro na dwie połowy. ⭐ Najstarszy ślad tego, co czyni Ślesin Ślesinem.
⭐ Komisarze i posesorzy — kto naprawdę rządził miastem
Regesty grodzkie pokazują długi łańcuch ludzi, którzy trzymali Ślesin w imieniu biskupa albo od biskupa:
- 1600, 1608 — Mikołaj Siedlecki, nazwany wprost „dziedzicem w Ślesinie", winien 1000 złotych swemu krewnemu Janowi Siedleckiemu z Karnowa⁷. ❓ Tytuł „dziedzic" przy mieście biskupim jest zastanawiający; najprawdopodobniej to skrót regestu na oznaczenie posesora.
- 1648 — Andrzej Święcicki i Władysław Wyganowski kwitują się „z kontraktu dzierżawy miasta Ślesina"⁸.
- 1672 — Adam Kaczkowski, „administrator dóbr Sleszyna i innych należących do tego klucza"³.
- 1699 — Władysław Breza, „posesor miasteczka Ślesina", procesuje się ze szwagrem Janem Sulerzyskim o najazdy i gwałty⁹.
- 1718 — Wojciech Gurowski wydzierżawia miasto Ślesin wraz z wójtostwem Kazimierzowi Bogusławskiemu i jego żonie Annie z Dobrosielskich, na rok, za 1000 złp¹⁰.
- 1730 — Antoni Dobrowolski, i to jest tytuł najbardziej wymowny: „marszałek dworu biskupa poznańskiego i jego komisarz, wsi Sleszyn posesor"¹¹.
⚠️ Kiedy Ślesin przestał być miastem biskupim? — pytanie otwarte
Ciąg wygląda tak. Jeszcze w 1663 r. Marcin Piwo bierze wójtostwo ślesińskie „od zmarłego biskupa poznańskiego i kapituły"¹². W 1730 r. komisarz biskupa jest posesorem miasta¹¹. Ale już w 1765 r. Elżbieta z Żychlińskich Sokołowska, wdowa po chorążym kruszwickim, występuje jako „pani dożywotnia Ślesina"¹³, a w 1788 r. jej syn Michał sprzedaje miasto jako swoją własność dziedziczną¹⁴.
❓ Między 1730 a 1765 rokiem Ślesin przeszedł z rąk biskupich w szlacheckie — i nie wiemy, jak. Trzy możliwości: transakcja z kapitułą, długotrwała dzierżawa emfiteutyczna, która przerodziła się w dziedziczenie, albo skutek kasaty dóbr biskupich z lat 1780–1789 (to ostatnie jednak jest za późne, bo Sokołowska trzyma Ślesin już w 1765 r.). Rozstrzygnięcia trzeba szukać w aktach komisji rozdawniczej i w lustracji 1789 r. Do tego czasu nie twierdzimy nic ponad to, co widać w regestach.
6.2. Wójtowie ślesińscy — majątek osobny od miasta
Jedna z najciekawszych rzeczy w dziejach Ślesina: wójtostwo było dziedzicznym majątkiem szlacheckim, kupowanym, sprzedawanym, zastawianym i procesowanym niezależnie od samego miasta. Wójt ślesiński nie był urzędnikiem biskupa — był właścicielem urzędu.
Najstarszy ślad jest pośredni, ale świetny. W 1457 r. biskup poznański Andrzej Bniński, w uznaniu zasług, nadaje swojemu kuchmistrzowi Klemensowi Skoraczewskiemu sołectwo w mieście biskupim Ślesin w powiecie konińskim wraz ze wszystkimi pożytkami wynikającymi z dokumentu lokacyjnego — a do tego ogród między domem Małgorzaty a łaźnią wójtowską w Ślesinie, którego przywilej lokacyjny nie wymieniał¹⁵. ⭐ Mamy więc naraz: nazwisko pierwszego znanego sołtysa ślesińskiego, dowód, że biskup nagradzał sołectwem własną służbę dworską — i łaźnię miejską w piętnastowiecznym Ślesinie.
Dalszy ciąg to już ród Gunickich, który trzyma wójtostwo przez pokolenie:
- 1493 — Jakub Gunicki, wójt w Ślesinie, wymienia się dobrami z Janem Gunickim zwanym Ziemiata¹⁶.
- 1494 — ten sam Jakub Gunicki, wójt ślesiński, bierze od Tomasza Lubomyskiego całą wieś Mikorzyn w zamian za część wsi Staw w powiecie pyzdrskim, zwaną „Srzekow", z dopłatą 700 złotych węgierskich¹⁷. Wójt Ślesina kupuje sobie wieś — to mówi o zamożności tego urzędu więcej niż jakikolwiek opis.
- 1497, 1506, 1511, 1513 — Jan Gunicki, wójt w Ślesinie, pożycza pieniądze braciom Sławoszewskim i bierze od nich w zastaw jezioro Szczepy przy granicach Lubomyśla¹⁸.
- 1517 — majątek skupia się w ręku duchownego: ks. Piotr Gunicki, kanonik poznański, ma „wsie Mikorzyno Mniejsze, Półwieś i część w Wielkiej Półwsi oraz jeziora Małe i Szczepy oraz wójtostwo w mieście Sleszyn"; Rafał Goliński ręczy za Marcina Pątnowskiego, że ten zapłaci za to 1000 złotych¹⁹.
Potem wójtostwo przechodzi do Ruskowskich: w 1533 r. „N. Maciej Ruskowski, dziedziczny wójt w Sleszynie", kwituje Wojciecha Brodzińskiego z ostatniej raty²⁰. ⭐ Ta sama rodzina trzyma w tych latach wójtostwo w Szyszynie — w 1539 r. występuje „Łukasz Ruskowski, syn zmarłego Macieja R., wójta w Szyszynie"²¹.
Po stuletniej luce w naszej kwerendzie wójtostwo wraca w 1663 r.: Marcin Piwo, syn Piotra z Opolska Piwy, sędziego ziemskiego gostyńskiego, w imieniu własnym i żony Anny Łubowskiej, ma dożywocie wójtostwa w mieście Ślesinie od zmarłego biskupa poznańskiego i kapituły¹². Pięć lat wcześniej ci sami „Marcin i Anna Piwowie" zawierali w Ślesinie kontrakt na 400 złp²². Tuż obok, w 1639 r., w Ślesinie „w domu wójtowskim" spisano kontrakt na 500 złp²³ — czyli dom wójta był w miasteczku miejscem, gdzie się załatwiało interesy.
Ostatni akt tej opowieści jest procesowy. W 1734 r. Franciszek Zybko Mężyński zostaje wprowadzony w posiadanie („intromitowany") dóbr wójtowskich w mieście Ślesinie mocą układu z małżonkami Lewandowskimi²⁴. Rok później sprawa idzie na sąd polubowny: Wojciech Karski i Józef Zakrzewski (ten w imieniu żony Jadwigi Wilczyńskiej) z jednej strony, Franciszek na Chybowie Zybko Mężyński z drugiej, zapisują się na kompromis w sprawie wójtostwa miasta Ślesina. Superarbitrem został Adam Żychliński, kasztelan międzyrzecki²⁵.
⭐ To nazwisko jest tu nieprzypadkowe — i prowadzi wprost do następnych podrozdziałów.
6.3. Lubomyscy i Latalscy — trzy wsie w jednym ręku
Lubomyscy (Lubomyślscy) to najstarszy ród tej okolicy, który da się prześledzić przez sto lat: gniazdo w Lubomyślu, a obok — Mikorzyn i Sławęcin. Te trzy wsie chodzą w regestach zawsze razem, jako jeden klucz.
Pierwsi znani: Filip, dziedzic de Lubomyśle i de Slawaczino (1474)²⁶, Jakub Lubomyski de Lubomyśle (1480, 1490)²⁷ i Tomasz Lubomyski z Mikorzyna, który w 1487 r. procesuje się z sąsiadami o sołectwo, a w 1494 r. odstępuje całą wieś Mikorzyn wójtowi ślesińskiemu¹⁷. Regesty nazywają go raz „Tomasz Mikorzyński alias Lubomyślski" — to samo nazwisko w dwóch wersjach, wzięte od dwóch wsi tego samego człowieka. Trzeba na to uważać przy każdym staropolskim nazwisku odmiejscowym. Ten sam mechanizm widać u Marcina Lubomyskiego, którego dwa regesty z 1514 r. nazywają raz „dziedzicem w Górze", raz wprost „Marcin Lubomyslski alias Gorski"¹⁰⁷.
⭐⭐ A ten sam Tomasz miał znacznie więcej, niż widać z Lubomyśla. Według regestu Dworzaczka z 1526 r. pięciu braci Sokołowskich z Warzymowa, synów zmarłego Jarosława, kasztelana lędzkiego, zostało intromitowanych do trzeciej części dóbr zamku gosławickiego — Gosławic, Malińca, Pątnowa, Niesłusza, Grodźca, Rudzicy, „MIASTA LICHIN" i innych wsi — kupionej za 900 złotych od „Tomasza Lubomyslskiego i panny Elżbiety Zakrzewskiej, jego nepotki z siostry rodzonej". Regest dopisuje z naciskiem, jakby prostował cudzy błąd: „(tak jest! a nie od Gosławskich!)"¹⁰⁸. Dwa lata wcześniej ten sam człowiek występuje jako „Tomasz Lubomyeyski, dziedzic w Giewartowie", sprzedający część Jaworowa Mielżyńskim¹⁰⁹.
Wynikają z tego dwie rzeczy. Po pierwsze, ród, którego gniazdo w ciągu stulecia obróciło się w pustkę, w 1526 r. trzymał trzecią część największego klucza tej okolicy — z Licheniem, który regest nazywa miastem. Po drugie — i to jest zbieg, którego nie da się przeoczyć — Sokołowscy z Warzymowa weszli w okolicę ślesińską właśnie tym kupnem, dwieście pięćdziesiąt cztery lata przed objęciem Ślesina (6.6).
Ród był rozgałęziony i zadłużony. W 1540 r. Anna Lubomyska, wdowa po Wojciechu, zastawia synowi Stanisławowi dwa łany osiadłe w Sławęcinie²⁸; w 1541 r. Jakub Lubomyski, „dziedzic we wsiach Lubomysle, Slaweczino, Mikorzyno", jest winien 66 grzywien²⁹. W 1542 r. bracia Jakub, Stanisław i Andrzej oddają w zastaw za 217 złotych wszystkie trzy wsie naraz — i tu do gry wchodzi rodzina o zupełnie innym kalibrze.
Zastawnikiem jest Jerzy z Łabiszyna Latalski, kasztelan lędzki³⁰ — z rodu, który w następnym pokoleniu da wojewodę poznańskiego. Latalscy najpierw biorą wsie w zastaw, potem kupują je po kawałku: w 1550 r. Jakub Lubomyski sprzedaje Jerzemu Latalskiemu części Sławęcina i Mikorzyna za 800 złotych³¹, w 1564 r. bracia Mikołaj i Jerzy Latalscy odkupują część Lubomyśla od wdowy po Macieju Łubowskim za 500 złotych³². A w 1591 r. Jerzy hrabia z Łabiszyna Latalski, wojewoda poznański, sprzedaje Krzysztofowi Bardskiemu „całe części wsi Sławęcino osiadłej i Lubomyśle pustej" wraz z Małym Jeziorem i Sleszyńskim Brodem za 5000 złp⁶.
Słowo „pusta" przy Lubomyślu jest tu najważniejsze. W ciągu jednego stulecia gniazdo rodowe stało się pustką.
Rejestry poborowe pokazują ten sam podział od strony podatku: w Mikorzynie i Sławęcinie w latach 1564–1583 płacą Jarochowski (większa część — 8, potem 4,5 łana, karczma doroczna, wiatrak) i Lubomiski/Lubomeska (mniejsza — 2 łany)⁴. Ród, który dał nazwę wsi, został przy dwóch łanach.
Lubomyscy w Ślesinie próbowali jeszcze raz i to pod samym miastem: w 1591 r. Gabriel Lubomyski zapisuje żonie Zofii Zbierskiej 250 złp posagu na połowie całego miasta Ślesina³³, a w 1606 r. Sebastian Lubomęski, syn Jana, zapisuje żonie Katarzynie Spławskiej 750 złp „na połowie części wsi Lubomęskie i na mieście Sleszyn"³⁴. ❓ Zapisy oprawne na mieście biskupim wyglądają dziwnie — najpewniej chodzi o dzierżawę, tę samą, którą w 1581 r. rejestr poborowy nazwał „Lubomiska tenutrix"⁴.
❓ Gabriel umiera przed 1618 rokiem — i z inną żoną w regeście. Zapis z 1618 r. nazywa stronę odraczającą Sokołowskiemu, kasztelanowi bydgoskiemu, termin uiszczenia sumy „Zofią Krzuską, wdową po zmarłym Gabrielu Lubomyskim"¹¹⁰. Rok wcześniej, w 1592 r., Krzysztof Sokołowski z Warzymowa zapisywał temuż Gabrielowi 300 złotych długu¹¹¹ — rody sąsiadowały więc ze sobą pieniężnie przez pokolenie. ⚠️ Żona z zapisu z 1591 r. nazywa się Zofia Zbierska, ta z 1618 r. — Zofia Krzuska. Czy to dwie żony, czy dwa zapisy jednego nazwiska przekręcone w kancelarii, nie rozstrzygamy.
⚠️ Koniec rodu jest gwałtowny. W 1592 r., w czwartek przed św. Agnieszką, w kościele parafialnym w Ślesinie odbyła się wizja ciała zabitego Jana Lubomyskiego. Zwołali ją: Wojciech Lubomyski (syn Andrzeja), Katarzyna Lubomyska (żona sławetnego Jana Muchy, obywatela konińskiego), Gabriel i Jan Lubomyscy — bracia stryjeczni — oraz wdowa Katarzyna Stepkowska. Zabili go Stanisław Stepkowski jako pryncypał wraz z Wojciechem i Łukaszem Stepkowskimi, ojcem i synami³⁵. ❗ Zabójcami byli więc ludzie z rodziny jego własnej żony.
⭐ Ale ród nie wygasł — przeniósł się. Regesty siedemnastowieczne pokazują Lubomyskich już nie nad jeziorem ślesińskim, lecz w Giewartowie i Mieczewnicy, na południe, w stronę Słupcy: w 1614 r. Mikołaj Lubomyski w imieniu bratanka Aleksandra spiera się z Mielżyńskim o granice Mieczewnicy i Kąpieli; w 1637 r. Aleksander Lubomyski, syn Wojciecha, z żoną Anną Rudnicką zawiera kontrakt datowany „we wsi Mieczewnica"; w 1664 r. ten sam Aleksander ma zastawione Giewartowo za 500 złotych¹¹². Jeszcze w 1602 r. Krzysztof Lubomyski, syn Jakuba, kupił od Wysockich całe części Trzebuchowa Kamiennego w powiecie konińskim za 4000 złotych¹¹³. ⇒ Gniazdo zniknęło, nazwisko nie.
6.4. Szyszyńscy — dwadzieścia siedem regestów i pięć przezwisk
Żaden inny ród okolicy nie zostawił w księgach tylu śladów co Szyszyńscy: dwadzieścia siedem regestów z samym tym nazwiskiem, z lat 1466–1635³⁶. A przy tym prawie nikt o nich nie słyszał — bo byli szlachtą drobną, cząstkową, która przez półtora stulecia dzieliła jedną wieś na coraz mniejsze kawałki.
Szyszyn leżał w powiecie gnieźnieńskim, choć parafialnie dzielił się między Ślesin (Szyszyn Wielki) i Ostrowąż (Szyszyn Mały i Szyszynek)³⁷. Ta okoliczność ukrywała ich długo przed naszą kwerendą.
Najstarsi: Uniesław z Wielkiego Szyszyna (1466–1494), który w 1486 r. staje z synem Stanisławem przeciw Janowi Ostrowąskiemu³⁸; Jakub Szyszyński zwany Momot (1475), kwitujący konwent lędzki z 20 grzywien³⁹; Klara de Szyszyno (1466) i Elżbieta, żona Janusza z Gnojna, dziedziczka w Szyszynie (1485)⁴⁰.
⭐ Ród miał dobra także poza własną wsią, a przydomek Uniesław jest starszy, niż sądziliśmy. W 1514 r. „N. Anna Szyszyńska, dziedziczka de Pachowo i Bielczewo", w asyście stryja Jana Szyszyńskiego zwanego UNIESŁAW i wuja Marcina Szyszyńskiego, sprzedaje całe części macierzyste w tych dwóch wsiach Maciejowi Wysockiemu, podwojewodziemu konińskiemu, za 40 grzywien¹¹⁴. To o dziesięć lat wyprzedza pierwszy znany nam zapis tego przydomka — i pokazuje, że przezwisko po przodku było w tym rodzie w użyciu kancelaryjnym już w drugim dziesięcioleciu XVI wieku.
⭐ Przezwiska są w tym rodzie osobnym zjawiskiem. Żeby się rozróżnić — bo wszyscy nazywali się tak samo i siedzieli w tej samej wsi — brali przydomki, których kancelaria używała jak nazwisk: Momot (Jakub, 1475), Uniesław (Jan, 1524–1537 — dziedziczne po przodku Uniesławie!), Woszczek (Jan, 1531–1534), Szarnoch (Maciej, 1544), Grandliński (Jakub, 1514), Lewinowie (Feliks, Maciej i Stanisław, bracia, 1534)⁴¹. Sześć przydomków na jedną wieś.
Ich dzieje to bezustanne obracanie ułamkami. Jan Szyszyński zwany Uniesław sprzedaje w 1525 r. „cały łan pusty zwany Witoltowski i część Wielgiej Łąki" Sarnowskim⁴²; w tym samym roku łan „Witkowską" z łąką „Półwielkiej łąki" zwaną „Wolwarkową" — trzem braciom z Sarnowa⁴³; w 1530 r. łąkę folwarczną zwaną Oborka — rodzeństwu⁴⁴; w 1531 r. „2 łany puste i pół folwarku" daje synowi Michałowi⁴⁵; w 1537 r. zamienia całą swą część Szyszyna na sołectwo we wsi Lubiecz pod Kazimierzem, z dopłatą 200 grzywien, z Adamem Dobiesławskim⁴⁶. ⭐ To znakomity przykład drobnoszlacheckiej strategii: zamienić rozdrobniony udział w rodowej wsi na jedno zwarte sołectwo gdzie indziej.
Nazwy łanów, które przy okazji zapisano — Witoltowski, Witkowska, Bienkowski, Herichowski, Janowski, Laszewski, Lossyewski, Czirwonkowski, Klin, Oborka, Wielga Łąka — to jedyny zachowany zasób szesnastowiecznych nazw terenowych tej okolicy⁴⁷.
⭐⭐ Jedno zdanie z 1519 roku wyłamuje się z całego tego obrazu. Jan Swianczski sprzedaje wtedy Mikołajowi Tomickiemu, staroście kościańskiemu, wolne pastwiska ugorowe „w swej części wsi Małe Szyszyno, KUPIONEJ OD POPRZEDNICH PODDANYCH ZE WSI KOBYLANKI", i przy okazji wolne łowy w części wsi Święte¹¹⁵. ⇒ Część wsi szlacheckiej nabyta od chłopów — zdanie rzadkie w tym materiale i warte zapamiętania przy każdym pytaniu o to, jak płynna była w XVI w. granica między własnością kmiecą a szlachecką. Dwanaście lat później, w 1531 r., Anna Jaroszewska z mężem sprzedaje braciom Dzieczmarowskim za 50 grzywien całą swoją część dziedziczną we wsi Szyszyno Wielkie¹¹⁶ — kolejny ułamek wychodzący z rąk rodziny.
⭐ Podział z 1580 roku. Rejestr poborowy daje najczystszy możliwy obraz rozdrobnienia. „Schiszino utraque", w parafii Ostrowąż, powiat gnieźnieński, składa się z czterech części:
- Seweryn Dobiesławski — 2 łany, 4 zagrodników,
- Andrzej Szyszyński — pół łana, 3 zagrodników,
- Bronisz (czyli Maciej Bronisz z Ostrowąża) — 3 łany, 3 zagrodników,
- Wojciech Szyszyński — 1 łan, 2 zagrodników⁴⁸.
Ośmiu i pół łana rozdzielone na cztery ręce, z czego dwie należą do ludzi z zewnątrz. Osiem lat później, w 1588 r., części jest już pięć: Zagórski, Stanisław Szyszyński, Andrzej Szyszyński, Bronisz i Dobiesławski — razem 6,5 łana, z czego jeden pusty⁴.
W XVII w. ród zanika z Szyszyna, ale nie z ksiąg: Jakub Szyszyński, syn Stanisława, żeni się w 1631 r. z Zofią Małachowską i ma jej dać oprawę „na połowie części w Szyszynie Wielkim"⁴⁹; Anna Szyszyńska wychodzi kolejno za Bronisława Zbierzchowskiego, pisarza grodzkiego brzeskiego, i za Wojciecha Święcickiego, i jeszcze w 1643 r. jest nazwana „dziedziczką wsi Szyszyno"⁵⁰. W 1697 r. Franciszek Kossowski kupuje części Szyszyna za 2500 złp, a w 1755 r. jego syn Leon Kossowski sprzeda „części dóbr Kossowczyzną zwanych w Szyszynie" Rochowi Aurelewskiemu za 4000⁵¹. Nazwisko zostało w nazwie pola. ⚠️ Ta sama część wraca w regestach dwa razy pod zbliżoną, ale nie identyczną nazwą: w 1736 r. jako 820 złotych Barbary z Bieganowskich, żony Władysława Kościelskiego, „z części wsi Szyszynko Łukomszczyzna", a w 1758 r. — przy kwitowaniu z tych samych 820 złotych — jako suma „z Szyszyna Kosowszczyzna należąca"¹¹⁷. Której formie wierzyć, rozstrzygnie dopiero księga; podobieństwo drugiej do nazwiska Kossowskich jest uderzające, ale samo w sobie niczego nie dowodzi.
⭐ Aurelewscy — jak rozdrobniona wieś wróciła do jednego ręku
Rodzina, która zamyka staropolskie dzieje Szyszyna, jest w tej wsi dłużej, niż wynikało z jednego zapisu z 1755 r. Już w 1703 i 1711 r. Teresa Piechocka, wdowa po Wojciechu Aurelewskim, wymienia Stanisława Janowskiego i swoją córkę Aurelewską jako posesorów Szyszyna w powiecie gnieźnieńskim i ceduje synowi Józefowi 5000 złotych zapisanych jej „wykupu w roku 1700 wsi Szyszyno"¹¹⁸. ⇒ Aurelewscy siedzą w Szyszynie od około 1700 roku.
A w 1755 r. pada zdanie, na które czekaliśmy przez dwieście lat lektury tej wsi: „G. Roch Aurelewski, dziedzic OBU CZĘŚCI Szyszyna", zapisuje Franciszkowi Ponińskiemu 6000 złotych, przeniesione z dóbr Lisewo i Rudzica „i importowane na Szyszyn"¹¹⁹. ⭐ Wieś, która w 1580 r. dzieliła się na cztery ręce, a w 1588 r. na pięć, jest w połowie XVIII w. scalona w jednym.
Potem idzie już krótki ciąg. W latach 1775–1778 części Szyszyna trzyma zastawem Antoni Sikorski; po jego śmierci wdowa Elżbieta z Bojanowskich, wtedy żona Łukasza Rosena, rozlicza się z Elżbietą z Żychlińskich Sokołowską — tą samą, która w 1765 r. była panią dożywotnią Ślesina¹²⁰. A w 1790 r. wieś ma nowego i ostatniego przedrozbiorowego właściciela: Gabriela Gzowskiego, komornika granicznego brzeskiego kujawskiego i komisarza cywilno-wojskowego, „dziedzica dóbr Szyszyno w powiecie gnieźnieńskim", który daje ewikcję na 4000 złotych Karolowi Krzymuskiemu, dziedzicowi Dzierżysławia¹²¹. ⇒ Między Gzowskim a dziewiętnastowiecznym Garszyńskim (6.11) zostaje luka jednego pokolenia.
⭐⭐ Szyszynek osobno: Muchlińszczyzna, Zbierzchowscy i Orzelscy
Szyszynek szedł własną drogą, a jego dzieje da się dziś opowiedzieć od nazwy pola do nazwiska dziedzica. Część zwana „Muchlińszczyzną" wzięła nazwę od Muchlińskich — w 1736 r. Konstancja z Galickich Muchlińska zapisuje na niej posag¹²². Po nich siedzą tam Zbierzchowscy: Walenty Zbierzchowski, dziedzic części Szyszynka, umiera bezpotomnie, a spadek dzielą dwaj siostrzeńcy — Maciej Dziekciński (po Agacie Zbierzchowskiej) i Tomasz Klamborowski (po Mariannie Zbierzchowskiej)¹²³.
W 1758 r., jednego dnia i w jednej księdze, zapisano oba ogniwa wyjścia rodziny z tej wsi: Dziekciński zobowiązuje się sprzedać Klamborowskiemu połowę „Szyszynka Muchlińszczyzny" za 600 złotych, a Klamborowski tego samego dnia — sprzedać całość Stefanowi Orzelskiemu za 6800 złotych¹²³. Orzelscy zostają na dobre: w 1760 r. „Stefan Orzelski, syn zmarłego Aleksandra, dziedzic części Szyszynka w powiecie konińskim", zapisuje na tych dobrach 1700 złotych pannom Niemojewskim; w 1761 r. jest już „obecnym dziedzicem części Szyszynko Muchlińszczyzna"; w 1766 r. występuje razem z synem — „Stefan ojciec i Karol syn Orzelscy, dziedzice wsi Szyszynka"; w 1771 r. Karol z żoną Karoliną z Morawskich trzyma tę część dalej¹²⁴.
⭐ Ten ostatni zapis z 1766 r. wart jest jednego zdania osobno, bo pokazuje, czym była sąsiedzkość dwóch dworów parafii: Orzelscy „dają poddanego" Józefowi Dąbrowskiemu, dziedzicowi wsi Ostrowąż¹²⁴. Człowiek przechodzi z rąk do rąk między wsiami oddalonymi o kilka kilometrów — i to jest cała treść zapisu.
6.5. Żychlińscy nad Ślesinem
Żychlińscy herbu Szeliga pojawiają się nad jeziorem ślesińskim trzykrotnie i za każdym razem inaczej: jako dziedzice Mikorzyna, jako arbiter w sporze o ślesińskie wójtostwo i wreszcie jako pani dożywotnia samego miasta.
Klucz mikorzyński. W 1638 r. Sebastian Lubomęski sprzedaje całe części Lubomyśla Katarzynie z Markowic, wdowie po Janie Żychlińskim, za 3000 złp⁵². Rok później wdowa dokonuje działu między synami: Stefanowi daje Mikorzyn, Lubomyśle i Sławęcin, Janowi — Myślibórz i Sługocinko⁵³. Tego samego roku Stefan zapisuje przyszłej żonie, Katarzynie Kobierzyckiej, córce Stanisława z Walknów Kobierzyckiego, kasztelana krzywińskiego, 9000 złotych posagu na Mikorzynie i Sławęcinie, zachowując dla siebie Lubomyśle⁵⁴. Umowa działowa z 1639 r. zostaje potwierdzona przez obu braci w 1653 r. pod zakładem 30 000 złotych⁵⁵.
Po śmierci Stefana klucz przechodzi na jego bratanicę. Jadwiga Żychlińska, córka Jana, „dóbr tych po ojcu i po stryju dziedziczka jedyna", wychodzi za Stanisława Andrzeja Trzebickiego, chorążego sieradzkiego, potem kasztelana spicimirskiego⁵⁶. Jej stryjowie Kasper Jan i Franciszek Żychlińscy manifestują się w 1674 r. przeciw temu małżeństwu i przeciw wdowie po Stefanie, Katarzynie Kobierzyckiej — która tymczasem wyszła powtórnie za Wojciecha Radziejowskiego, chorążego inowrocławskiego, i trzyma Mikorzyn, Sławęcin i Lubomyśle prawem dożywocia⁵⁶.
⭐ Elżbieta z Żychlińskich Sokołowska — pani dożywotnia Ślesina. Najważniejszy dla nas zapis pochodzi z 1765 r.: regest wymienia „Elżb. Żychlińska wd. po ol. Sokołowskim, chorążym kruświckim, pani dożywotnia Slesina"¹³. To ona spina dwa rody i dwa miasteczka: Żychlińskich z Sokołowskimi z Warzymowa, a Skulsk ze Ślesinem. Jej mężem był Adam Sokołowski, chorąży kruszwicki; ich synem — Michał Pomian z Warzymowa Sokołowski, starosta kowalski, który w 1788 r. sprzeda Ślesin¹⁴.
⭐ Żyje jeszcze trzynaście lat później — i ma pieniądze w Szyszynie. W 1778 r. „M. Elżbieta Żychlińska, wdowa po zmarłym Sokołowskim, chorążym kruszwickim", kwituje Łukasza Rosena i Elżbietę z Bojanowskich, wdowę po Antonim Sikorskim, zastawnym posesorze Szyszyna, ze 100 złotych zapisanych przez Sikorskiego 1 lipca 1775 r.¹²⁰ ⇒ Pani dożywotnia Ślesina nie jest więc postacią z jednego regestu: trzyma się w aktach przez co najmniej trzynaście lat i lokuje sumy w sąsiednich wsiach parafii. ⚠️ Ten sam regest nazywa jej zmarłego męża Wojciechem, nie Adamem. Regest z 1788 r., dokładniejszy i rozpisujący całą filiację, mówi wyraźnie: „syn zmarłego Adama chorążego kruszwickiego i zmarłej Elżbiety Żychlińskiej"¹⁴. Trzymamy się Adama, ale rozbieżność odnotowujemy — w tym rodzie imiona Adam i Wojciech powtarzają się w sąsiednich pokoleniach i mylą się kancelarii raz po raz.
Trzecie wystąpienie jest urzędowe. W 1735 r. superarbitrem w sporze o wójtostwo miasta Ślesina zostaje Adam Żychliński, kasztelan międzyrzecki²⁵ — senator rozstrzygający spór o podmiejski urząd. ❓ Jego pokrewieństwo z Żychlińskimi mikorzyńskimi jest prawdopodobne, ale w naszym materiale niepotwierdzone.
Poza tym Żychlińscy przewijają się przez okolicę pojedynczo: w 1629 i 1639 r. Agnieszka z Brodowa, wdowa po Wacławie Żychlińskim, jest już żoną Wojciecha Ślesińskiego i sprzedaje dobra synom z pierwszego małżeństwa⁵⁷; w 1729 r. Żychliński pojawia się przy Kolebkach⁵⁸; Ludwik Marcjan Żychliński jest dziedzicem Buszkowa i Szyszyna⁵⁹.
6.6. Sokołowscy z Warzymowa — w Ślesinie i w Mikorzynie
Ród z sąsiedniej parafii skulskiej, pieczętujący się Pomianem i piszący się „z Warzymowa", wchodzi nad jezioro ślesińskie w połowie XVIII w. — i w ciągu dwóch pokoleń trzyma naraz miasto Ślesin i wieś Mikorzyn.
⭐ Ale byli tu już raz, dwieście pięćdziesiąt lat wcześniej. W 1526 r. pięciu braci Sokołowskich, synów kasztelana lędzkiego Jarosława, zostało wwiązanych w trzecią część klucza gosławickiego z „miastem Lichin", kupioną za 900 złotych od Tomasza Lubomyskiego (6.3)¹⁰⁸. Między tą transakcją a intromisją w Ślesin w 1780 r. nie widzimy ich nad tymi jeziorami — ale warto pamiętać, że okolica nie była dla nich obca już w pierwszej połowie XVI wieku.
⭐⭐⭐ 1780 — trzej bracia wchodzą w miasteczko
Najwcześniejszy moment, w którym widzimy ten ród w samym Ślesinie, a nie tylko w regeście, to kwiecień 1780 roku. Woźny generalny opatrzny Błażej Piotrkowicz z Piotrkowic, w asyście dwóch szlachciców, wprowadził trzech braci rodzonych „a Warzymowo Sokołowskich” w Bona oppidi Slesin cum attinentiis — dobra miasteczka Ślesin z przyległościami — i zostawił ich w spokojnym, rzeczywistym posiadaniu; nikt się nie sprzeciwił. Tytuł prawny zapisano dwoma słowami: vigore Juris Naturae, mocą prawa naturalnego, czyli dziedziczenia¹⁰⁶.
Bracia są w tym akcie wymienieni z urzędami, i to dokładniej niż gdziekolwiek indziej: Wojciech (Albertus) — Exercituum Magni Ducatus Lithvaniae Generalis, generał wojsk Wielkiego Księstwa Litewskiego, stawający osobiście; Michał — Succamerarius Sacrae Regiae Maiestatis, podkomorzy Jego Królewskiej Mości (a więc urzędnik dworski, nie ziemski podkomorzy powiatu); Kazimierz — Vexillifer Crusviciensis, chorąży kruszwicki¹⁰⁶.
⭐ Że Ślesin był ich, akta mówią trzema niezależnymi formułami — i jedna z nich jest po polsku.
„…a Warzymowo Sokołowskich, Bonorum oppidi Slesin cum Attinentiis COHAEREDUM nomine” — w imieniu współdziedziców dóbr miasteczka Ślesin z przyległościami¹⁰⁶
„…a miasteczko Slesin WW JchmPanow Sokołowskich Dziedziczne” — zeznanie woźnego z wizji lokalnej, zapisane po polsku¹⁰⁶
„Oppidi Slesina ac aliorum Bonorum HAEREDES” — tak nazywa ich przeciwnik procesowy, Antoni Bogusławski¹⁰⁶
Ciekawa jest różnica: sami piszą o sobie cohaeredes, współdziedzice — Bogusławski pisze po prostu haeredes, dziedzice. W obu wypadkach miasteczko jest ich, a żaden z tych aktów nie wymienia drugiej rodziny współwłaścicieli — choć Bogusławski, gdyby taka istniała, miałby wszelki interes, żeby ją wskazać. ⚠️ Jakich części dotyczyło współdziedzictwo, akta nie podają; mówią ogólnie o „dobrach miasteczka Ślesin z przyległościami”. ⚠️ Nie podają też, od kiedy — wskazują tylko tytuł spadkowy i datę jego wykonania.
➡️ Dwie rzeczy z tego wynikają dla dziejów miasta. Po pierwsze, już w 1780 r., osiem lat przed sprzedażą Walknowskiemu, Ślesin jest dobrem dziedzicznym trzech braci — a nie dopiero od regestu z 1781 r. Po drugie, wejście w to dziedzictwo od razu wywołało wojnę graniczną z sąsiadem: w tym samym akcie Wojciech Sokołowski manifestuje się przeciw Antoniemu Bogusławskiemu, pisarzowi grodzkiemu radziejowskiemu, dziedzicowi Mikorzyna i Lubomyśla, a z nim przeciw jego ekonomom — szlachetnemu Stanisławowi Kwiatkowskiemu i N. Rościszewskiemu — oraz pracowitym Michałowi, pachołkowi, i Maciejowi, komornikowi, i wszystkim poddanym tych wsi, „ratione … Fundorum ad Bona Oppidi Slesin antiquitus [pertinentium]” — o grunty od dawna należące do dóbr miasteczka Ślesin¹⁰⁶. ⇒ Spór graniczny „od Ślesina”, który sześć lat później wraca w liście Bogusławskiego (niżej), zaczyna się w tym samym roku, w którym Sokołowscy objęli miasteczko.
⚠️ Jedna rozbieżność, której nie zacieramy: w 1780 r. Kazimierz jest w akcie vexillifer Crusviciensis — chorążym kruszwickim, a w akcie z 1783 r. podpisuje się trzykrotnie „chorążyc kruszwicki”, czyli synem chorążego. Tytuł po ojcu i urząd własny brzmią po łacinie niemal identycznie i rozstrzygnięcia nie ogłaszamy.
Michał Pomian Sokołowski — człowiek, który sprzedał Ślesin
Michał z Warzymowa Sokołowski, „starosta grodowy i wójt kowalski, szambelan JKM, Orderu Św. Stanisława kawaler"⁶⁰, był synem Adama Sokołowskiego, chorążego kruszwickiego, i Elżbiety z Żychlińskich — tej samej, która w 1765 r. była panią dożywotnią Ślesina¹³. Regest z 1788 r. rozpisuje to z kancelaryjną dokładnością i przy okazji odsłania podział rodzinny:
„Michał z Wawrzynowa [czyt. Warzymowa] Sokołowski sta gr. kowalski, kaw. św. St., s. o. Adama chorążego kruświc. i ol. Elżb. Żychlińskiej […] starosta jest dziedzicem miasta Slesina p. koniń. z działu z Wojciechem generałem w. kor. i Kazimierzem stą inowrocław. Sokołowskimi braćmi swymi rodzonymi, spisanego w Bogucinie W. 31 V 1783, i te dobra Józefowi Walknowskiemu za 90 000 złp sprzedał. Sadlno 8 V 1788."¹⁴
Trzech braci: Michał, starosta kowalski; Wojciech, generał wojsk koronnych; Kazimierz, starosta inowrocławski. Podzielili się majątkiem w Bogucinie Wielkim w 1783 r., Ślesin przypadł Michałowi, a pięć lat później Michał go sprzedał. Transakcję potwierdza jeszcze jeden regest: ks. Ignacy Grzymała Zbierzchowski, kurat goliński, plenipotent starosty, kwituje Józefa Walknowskiego „obecnego dziedzica miasta Ślesina" z 90 000 złp ceny tych dóbr i z 3000 porękawicznego⁶¹.
Wcześniej, w 1781 r., wszyscy trzej bracia — „Michał podkomorzy JKM, Wojciech generał wojsk W. X. Lit., Kazimierz" — są w regeście nazwani wprost „miasta Slesina dziedzicami", a pozywającym, który od sprawy odstępuje, jest Antoni Bogusławski, pisarz grodzki radziejowski, dziedzic Mikorzyna⁶². ⭐ Ten jeden regest stawia obok siebie obie strony całej tej historii.
O samym Michale wiemy z ksiąg grodzkich radziejowskich dużo więcej niż o jego ślesińskich włościach: że w 1788 r. jako starosta i wójt kowalski wystawił przywilej ustanawiający Wolka Maszkowicza rabinem synagogi kowalskiej dożywotnio⁶⁰; że w 1790 r. kupił czwarte części dóbr Dębice, Poddębice, Kruszynek i Czołpinek za 56 882 złp; że jego żoną była Ludwika z Radoszewskich; że w 1792 r. uwalniał z poddaństwa małżeństwo Michalińskich — poddanych, „którzy przypadli staroście z mocy działów pomiędzy braćmi jego uczynionych"⁶³.
⭐⭐ Wojciech Sokołowski na Mikorzynie — i jedyne prywatne listy z tej okolicy
Brat Michała, Wojciech (Adalbertus) z Warzymowa Sokołowski, generał adiutant Jego Królewskiej Mości, komisarz cywilno-wojskowy województwa inowrocławskiego, kawaler Orderu Św. Stanisława⁶⁴, siedział w Mikorzynie pod Ślesinem; miał też Borucin i Dobrosołowo.
W księgach grodzkich radziejowskich zachowały się kopie jego prywatnej korespondencji z Antonim Bogusławskim, pisarzem grodzkim radziejowskim — i jest to, o ile wiemy, jedyny zachowany zbiór prywatnych listów pisanych z którejkolwiek wsi tej okolicy w XVIII wieku⁶⁵.
Mikorzyn, 27 marca 1786: „Wielmożny Mci Generale Dobrodzieju. […] Aże Wielmożny Dobrodziej masz działy uczynić pomiędzy mym majątkiem, od ŚLESINA zaspokojenie w granicach, na rzecz JP Starosty Kowalskiego nastąpi…"
To zdanie jest podwójnie cenne. Po pierwsze — pokazuje spór graniczny „od Ślesina", czyli między dobrami mikorzyńskimi a miejskimi, i to rozstrzygany na rzecz starosty kowalskiego, czyli rodzonego brata Michała. Po drugie — potwierdza, że dział z 1783 r. w Bogucinie ciągnął się jeszcze latami w terenie, kopiec po kopcu.
W tej samej korespondencji jest dopisek o wyjeździe „na polowanie do Ślesina"⁶⁵ — drobiazg, ale to jedyne zdanie, jakie mamy o tym, jak osiemnastowieczna szlachta tej okolicy spędzała czas.
Mikorzyn, 21 listopada 1789: „[…] od zakontraktowania mojego Majątku MIKORZYNA" — odpowiedź podpisana „W. Sokołowski", z odciskiem pieczęci herbowej⁶⁵.
Kontrakt, o którym mowa, to sprzedaż Mikorzyna Antoniemu Bogusławskiemu. Do niej ostatecznie nie doszło: w tej samej księdze zapisano, że Wojciech Sokołowski, generał wojsk koronnych, odstępuje od kontraktu sprzedaży dóbr Mikorzyn zawartego z Bogusławskim — „recedit et resilit", z podpisem „Adalbertus de Warzymowo Sokołowski manu propria"⁶⁵. ❓ Bogusławski był jednak nazywany „dziedzicem Mikorzyna" już w 1781 r.⁶², więc albo trzymał wieś zastawem, albo transakcja szła w kilku podejściach. Kolejności tych zdarzeń nie umiemy dziś odtworzyć.
⭐ Zachował się też własnoręczny akt wyzwolenia poddanych Wojciecha Sokołowskiego, wniesiony do ksiąg w Radziejowie 19 maja 1790 r.:
„Niżej na podpisie wyrażony, zeznaję niniejszym mym Dokumentem, iż mając […] Karola Krajewskiego z Dóbr Borucina, […] Kazimierza Wróblewskiego z Dobrosołowa, […] moich Poddanych — tych […] od poddaństwa z ich sukcesorami i sprzętami własnemi na zawsze uwalniam, i za poddanych być nie mają […] lecz […] służyć mnie aż do mej śmierci […] a potym po śmierci mojej wolnemi mieć chcą. Ten mój Dokument przy przyciśnięciu rodowitej mojej pieczęci ręką własną podpisuję. Działo się w Radziejowie dnia 19 Maja Roku 1790. Wojciech z Warzymowa Sokołowski"⁶⁴
⚠️ Odczyt maszynowy tego bloku bywa zawodny — nazwisko „Mikorzyn" jeden z modeli konsekwentnie psuł na „Milarzyna". Dlatego przy wszystkich cytatach z tej korespondencji zastrzegamy, że dat dziennych i nazwisk pobocznych nie traktujemy jako pewne, dopóki nie zostaną sprawdzone okiem na skanie.
6.7. Golińscy — i zabójstwo w polu wsi Mikorzyn, 1697
Golińscy nie byli dziedzicami Mikorzyna. Byli posesorami zastawnymi — trzymali wieś w zastaw za sumę pożyczoną właścicielom. Ale siedzieli w niej przez trzy pokolenia i to w niej rozegrała się najbardziej dramatyczna historia rodzinna, jaką znamy z tej okolicy.
Pierwszy jest Seweryn Goliński, żonaty z Teresą Chełkowską, „posesor wsi Mikorzyn i części wsi Sławęcin", który w 1685 r. manifestuje się przeciw Pawłowi z Chomęcic Morawskiemu i Jadwidze Żychlińskiej⁶⁶. Suma, na której siedzieli, była spora: 9000 złotych zapisanych sposobem zastawnym na wsi Mikorzyno przez Stanisława Trzebickiego, kasztelana spicimirskiego, i Jadwigę Żychlińską⁶⁷.
Seweryn zostawił liczne potomstwo: syna Jana, córki Zofię, Dorotę, Jadwigę i Katarzynę. I to między nimi wybuchła wojna.
❗ Rok 1697 — trzy regesty i jedno morderstwo
Wiosną 1697 r. Zofia Golińska, wdowa po Teodorze Tomaszu Kisielu, świeżo poślubiona Janowi Sulerzyskiemu, zostaje poraniona w Mikorzynie przez własnego brata rodzonego Jana Golińskiego i jego żonę Bogumiłę Zielińską⁶⁸.
Jesienią tego samego roku, w czwartek po św. Franciszku, odbywa się wizja ciała zmarłego Jana Golińskiego, syna Seweryna, zabitego przez Jana Sulerzyskiego — w polu wsi Mikorzyno⁶⁹.
Czyli: brat pobił siostrę, a mąż siostry zabił brata. W polu, za wsią.
Ciąg dalszy widać w księgach przez następne dwa lata. W 1698 r. stryjeczny brat zabitego, Jakub Goliński, zjeżdża do Mikorzyna i obejmuje opiekę nad dobrami: skarży się nań Katarzyna Golińska, żona Józefa Michała Zabierowskiego, że „bez żadnego prawa, po śmierci Jana G., brata aktorki rodzonego, zjechał do Mikorzyna, wygnał ją stamtąd" i przy tym poturbował⁷⁰. Konstanty Górski, posesor części Mikorzyna, pozywa w tym samym roku Sulerzyskiego i Zofię o gwałty i pogróżki⁷¹. A Władysław Breza, posesor miasteczka Ślesina, i tenże Konstanty Górski — obaj żonaci z siostrami zabitego — występują w 1699 r. przeciw „trzeciemu szwagrowi", Janowi Sulerzyskiemu, „o najazdy i gwałty"; regest dodaje beznamiętnie: „Sulerzyski zabił był ol. Jana Golińskiego, brata rodz. ich żon"⁹.
⭐ Cała ta sprawa zamyka się w jednym zdaniu: czterech szwagrów pokłóciło się o sumy zastawne na Mikorzynie, a jeden z nich zabił za to brata swojej żony. Rodzeństwo Golińskich rozeszło się po okolicy — Dorota za Władysława Brezę do Ślesina, Jadwiga za Konstantego Górskiego, Zofia za Sulerzyskiego, Katarzyna za Zabierowskiego — a spadek po Sewerynie ciągnął się przez dalsze pół wieku: jeszcze w 1748 i 1750 r. jego wnuczki cedują sobie wzajemnie sumy „z dóbr wsi Mikorzyno po zmarłym dziadzie"⁷².
Jedno ważne zdanie na koniec, bo mówi o życiu wsi więcej niż cała ta awantura: w 1698 r. Jakub Goliński jako opiekun dóbr Sławęcina, Mikorzyna i Lubomyśla zawiera ugodę o dziesięciny z ks. Franciszkiem Parolem, plebanem ślesińskim⁷³. To jeden z pięciu proboszczów ślesińskich, których znamy z nazwiska sprzed XIX wieku.
6.8. Walknowscy — dziedzice Ślesina, Piotrkowic i Różopola
Józef Walknowski (w regestach zapisywany też „Walikowski", „Walknoewski") kupił w 1788 r. dwa majątki naraz i tym jednym ruchem stworzył klucz, który przetrwał do drugiej połowy XIX wieku.
Był synem Franciszka Wierusz Walknowskiego, sędziego ziemskiego kaliskiego, i Marianny Bielińskiej, a wnukiem Antoniego Walknowskiego, kasztelanica wieluńskiego, i Urszuli Mielżyńskiej⁷⁴. Sam był kolejno sędzicem, potem podsędkiem ziemskim kaliskim i komisarzem komisji granicznej województwa kaliskiego⁷⁴. Żoną jego była Katarzyna Sulerzycka, córka Antoniego i Aleksandry z Przybysławskich, siostrzenica Jana Sulerzyskiego i Golińskiej — ⭐ a więc spokrewniona z bohaterami mikorzyńskiej tragedii z 1697 r.⁷⁴
W 1788 r. Walknowski zostaje wprowadzony w posiadanie miasta Ślesina i wsi Piotrkowice: Ślesin kupił od Michała Sokołowskiego, starosty kowalskiego za 90 000 złp, Piotrkowice — od Jana Dąmbskiego⁷⁵. Odtąd akta nazywają go jednym tytułem: „dziedzic miasta Ślesina i Piotrkowic".
⭐ Kto trzymał Piotrkowice przed Dąmbskim. W XVII w. wieś jest w rękach Zagórskich — „Świętosław Zagórski, syn Jana, dziedzic w Piotrkowicach", rozlicza się w 1665 i 1668 r. z Tokarskimi¹²⁵. A w 1715 r. regest zapisujący trzyletnią dzierżawę części wsi przez Teresę Żychlińską, wdowę po Wojciechu Pruskim, dodaje nawiasem zdanie rozstrzygające: „(to dobra Lubstowskich)"¹²⁶. ⇒ Piotrkowice należały więc przed Walknowskim do wielkiego klucza lubstowskiego — i to rzuca nowe światło na następny akapit.
I zaraz zaczyna zaokrąglać majątek. W 1791 r. zawiera kompromis z Feliksem Głębockim, stolnikowiczem kruszwickim, dziedzicem Lubstowa i Polic⁷⁶ — czyli z panem sąsiedniego wielkiego klucza. ⭐⭐ A ten sąsiad był rodziną sprzedającego. Regest z 1789 r. nazywa współdziedziców Lubstowa wprost: „M. Magdalena z SOKOŁOWSKICH Głębocka, stolnikowa kruszwicka, matka, oraz Feliks syn"; komisarzem dóbr lubstowskich jest Paweł Rzeszotarski¹²⁷. ⇒ Feliks Głębocki był po matce Sokołowskim — a więc ugoda, którą Walknowski zawierał rok po kupnie Ślesina, była ugodą z krewnym ludzi, od których Ślesin kupił. W tej okolicy sąsiedztwo i pokrewieństwo to niemal zawsze to samo. W tym samym roku kupuje od Grzegorza Włodkowskiego, wojskiego łomżyńskiego, połowę Radwańczewa, Rakowa i Lenartowa za 22 000 złp⁷⁷.
Dalszy ciąg znamy już tylko z jednego, ale mocnego źródła: w 1866 r. dobra Ślesin, Piotrkowice i Różopole należą do Franciszki z Łukomskich Walknowskiej, a jej akta spadkowe leżą w Archiwum Państwowym w Kaliszu⁷⁸. Franciszka zmarła w 1866 r. ❓ Jej pokrewieństwa z Józefem — najpewniej była żoną lub wdową po którymś z jego synów lub wnuków — nie ustaliliśmy; między 1792 a 1866 rokiem mamy w tym rodzie lukę trzech pokoleń.
Że klucz Walknowskich był trwały, widać w Słowniku geograficznym: jeszcze w 1886 r. dobra Piotrkowice nosiły urzędową nazwę „dobra Ślesin" i obejmowały folwarki Piotrkowice i Różopole, osadę Ślesin oraz wsie Piotrkowice, Wygoda, Kolebki, Półwiosek Stary, Półwiosek Nowy i Niedźwiady — razem 1082 morgi dominialne⁷⁹.
6.9. Milewscy na Mikorzynie
W XIX w. Mikorzyn należy do Milewskich herbu Jastrzębiec. Najstarszy ślad, jaki mamy, to 1834 rok: w kartotece szlacheckiej figuruje „Józef Milewski de MIKORZYN, lat 30" jako świadek ślubu wójta gminy Gosławice⁸⁰. ⇒ Milewscy siedzieli tu co najmniej od lat trzydziestych XIX wieku.
Ów Józef Jan Nepomucen Milewski (ur. 1800 w Borzewisku, zm. 22 I 1875) był sędzią pokoju i prezesem Rady Powiatowej⁸¹. Jego żoną była Konstancja Klementyna z Wierzchlejskich herbu Berszten II, urodzona 26 III 1815 w Karsznicach w powiecie sieradzkim (chrzest w Marzeninie), zmarła 23 III 1890 w Mikorzynie⁸¹.
W majątku Mikorzyn urodziła się w 1841 r. Aniela Milewska (zm. 1896), pisarka i publicystka pozytywizmu⁸². Że była córką Józefa i Konstancji, potwierdza dopiero akt zgonu jej ojca — o nim niżej.
⭐ Pisała o własnej okolicy — i pisała więcej, niż odnotowują jej biogramy. W „Kaliszaninie" z 1889 r. ogłosiła cykl pod tytułem Opowiadanie starej wieśniaczki, z którego dwa odcinki — nr 21 i nr 26 — cytują do dziś badacze kultury ludowej tej okolicy¹⁰⁰. To czyni z dziedziczki Mikorzyna najwcześniejszą znaną nam osobę, która spisywała obyczaj ludowy ziemi ślesińskiej — i to z pierwszej ręki, jako sąsiadka, nie jako przyjezdny etnograf.
Z odcinka w nr 21 pochodzi obrazek nocnego połowu przy zapalonym łuczywie, a w nim zdanie, które mówi o ustroju wsi więcej niż niejeden inwentarz: „Na drugi dzień matka dzielili połów na dwie części, jednę część nieśli do dworu, a drugą gotowali dla nas na obiad z jagłami i mlonym koperkiem"¹⁰⁰. ⭐ Połowa złowionych ryb szła do dworu — i zapisała to pani tego dworu.
Odcinek z nr 26 opisuje z kolei popielcowy wykup młodej mężatki: nowo zaślubione kobiety wywożono z karczmy na osobnym wózku i musiały się wykupić alkoholem. Milewska dodaje szczegół, którego nie ma u Kolberga: dziedziczka też musiała się wykupić — ale stawiała alkohol na własnym dziedzińcu i do karczmy nie szła¹⁰⁰. Obrzęd obejmował więc i dwór, tyle że dwór wykonywał go po swojemu. Szerzej o tym zwyczaju — rozdział 41 („Rok obrzędowy i obrzędy rodzinne").
⭐ Akt zgonu dziedzica, 26 stycznia 1875
Najmocniejszy dokument, jaki mamy o tej rodzinie, leży w księdze metrykalnej własnej parafii. 26 I 1875 r. o godzinie 11 rano stanęli przed proboszczem ślesińskim Błażej Bandowski (50 lat) i Franciszek Grzelak (50 lat), obaj włościanie z Mikorzyna, i zgłosili, że 10 / 22 I 1875 r. o 10 rano we wsi Mikorzyn zmarł JÓZEF MILEWSKI, „właściciel wsi Mikorzyn" (владѣлецъ деревни Микоржинъ), lat 75, urodzony we wsi Burzewisko❓, syn Kajetana❓ i Sabiny z Bojsławskich. Akt wylicza dalej, kogo zmarły pozostawił: wdowę KONSTANCJĘ z WIERZCHLEYSKICH (w akcie „Вержиленской") oraz pięcioro dzieci — MARIANNĘ, ANIELĘ, ZOFIĘ, KLOTYLDĘ i BOLESŁAWA⁹⁷.
Wagę tego zapisu trudno przecenić. To jedyny w całej znanej nam serii metrykalnej Ślesina akt, w którym dwór mikorzyński przemawia własnym głosem — i to głosem urzędowym, spisanym przy dwóch chłopach ze wsi, a nie przy rodzinie. Godzina śmierci, wiek, imiona rodziców zmarłego i pełny skład rodziny są tu podane wprost; imiona Klotylda, Bolesław i Aniela nie występują w tym roczniku u nikogo poza dworem⁹⁷.
Co się zgadza z Wielką Genealogią, a co nie
Zestawienie aktu z bazą Minakowskiego⁹⁸ wypada następująco.
Zgadza się:
- data śmierci — 22 I 1875, co do dnia;
- rok urodzenia — baza podaje 1800, akt „75 lat" w styczniu 1875, czyli rocznik 1799/1800;
- imię ojca — Kajetan (w bazie Kajetan Milewski, ok. 1770);
- żona — Konstancja Klementyna z Wierzchleyskich z Gaszyna herbu Berszten II, poślubiona 19 V 1839 w Zadzimiu (akt 13/1839), zmarła 1890 w Mikorzynie;
- dwoje dzieci z imienia — Aniela (Aniela Zuzanna, ur. 25 III 1841 w Mikorzynie, pisarka i publicystka, zm. 10 XII 1896 w Warszawie, pochowana na Powązkach, bezpotomna) i Bolesław (ur. 5 VI 1857 w Mikorzynie, zm. 17 I 1914, ksiądz, proboszcz parafii). ⇒ Akt zamyka wątpliwość o Anieli: pisarka pozytywizmu była rzeczywiście córką dziedziców Mikorzyna;
- nieobecność Celestyna — powstańca, który zmarł w 1863 r., a więc dwanaście lat przed ojcem. Akt wymienia tylko żyjących; brak Celestyna jest tu potwierdzeniem daty jego śmierci, nie sprzecznością.
Nie zgadza się albo wykracza poza bazę:
- matka zmarłego. Akt czyta „Sabina z Bojsławskich", baza podaje Sabinę Bogusławską (ok. 1770 – 1821). ❓ Rozstrzygnąć może tylko oględziny skanu; obie formy są możliwe, a Bogusławscy siedzą w tej okolicy (Antoni Bogusławski, pisarz grodzki radziejowski, „dziedzic Mikorzyna" w 1781 r. — zob. 6.6), co czyni wersję bazy prawdopodobniejszą.
- „Marianna" z aktu to najpewniej Maria Kleofa Milewska (1842–1884), żona Bolesława Moszczeńskiego z Moszczonego herbu Nałęcz — w 1875 r. jeszcze żyjąca. ❓ Tożsamości nie dowodzi nic poza imieniem i kolejnością.
- ⭐ ZOFIA i KLOTYLDA — dwie córki, których Wielka Genealogia w ogóle nie zna. Baza wylicza czworo dzieci Józefa i Konstancji (Aniela, Celestyn, Maria Kleofa, Bolesław); akt zgonu wymienia pięcioro żyjących, w tym te dwie. To jest własne ustalenie tego rozdziału, nieobecne w żadnym opracowaniu. Obie trzeba szukać w księgach ślesińskich lat czterdziestych i pięćdziesiątych XIX w.
- miejsce urodzenia dziedzica — akt „Burzewisko", literatura powstańcza „Borzewisko"⁸¹; baza miejsca nie podaje w ogóle.
- miejsce urodzenia Konstancji — literatura powstańcza podaje Karsznice, baza Kraśnice (26 III 1815), obie z chrztem w Marzeninie. ❓ Nierozstrzygnięte.
- herb. Przypisywany tu Milewskim Jastrzębiec nie ma potwierdzenia w bazie, która przy tej rodzinie herbu nie podaje żadnego i wyraźnie oddziela ją od Milewskich herbu Ślepowron z Wielkopolski (Witold Franciszek, 1817–1889, bohater Polskiego Słownika Biograficznego) — z tamtymi naszych Milewskich łączy tylko nazwisko⁹⁸. ⚠️ Zbieżność jest myląca i trzeba ją odnotować przy każdej kwerendzie.
⭐⭐ Jak Mikorzyn przeszedł do Wierusza-Kowalskiego — ogniwo rodzinne
Zestawienie rodzeństwa Wierzchleyskich daje odpowiedź na pytanie, które w 6.10 zostawiliśmy otwarte. Konstancja z Wierzchleyskich Milewska, pani na Mikorzynie, była rodzoną siostrą Romana Kajetana Walentego Wierzchleyskiego z Gaszyna (1825–1887) — oboje dzieci Alojzego Wierzchleyskiego (ok. 1782 – 20 XI 1834 w Marzeninie) i Julii z Jaksa-Dobków herbu Gryf. Żoną Romana była Sylwia Sylwina Wierusz-Kowalska (ok. 1841–1923), przyrodnia siostra malarza Alfreda⁹⁸.
⇒ Alfred Wierusz-Kowalski nie kupił Mikorzyna od obcych. Kupił go od rodziny swojego szwagra, i to w momencie, gdy mikorzyńska linia Milewskich dogasała: Maria Kleofa umiera w 1884 r., Konstancja w 1890 r. w samym Mikorzynie, Aniela bezpotomnie w 1896 r., a Bolesław jest księdzem. ❗ To jest hipoteza mocna, ale wciąż hipoteza — dowodem byłaby dopiero księga hipoteczna dóbr Mikorzyn.
⚠️ Dwór, którego w księgach parafialnych nie ma
Osiem opracowanych roczników akt stanu cywilnego parafii Ślesin (1875, 1876, 1877, 1889, 1891, 1893, 1904 i 1905 — razem blisko dwa tysiące aktów) daje w tej sprawie wynik jednoznaczny i wart zapisania: poza tym jednym aktem zgonu z 1875 r. dwór mikorzyński w księgach parafialnych nie występuje ani razu⁹⁹.
Mikorzyn pojawia się w nich stale — kilkanaście aktów rocznie — ale wyłącznie jako wieś chłopska i służebna: gospodarze, robotnicy, służba, kowal, ogrodnik, kucharz. Wracają te same rody (Bandowscy, Grzelakowie, Malinowscy, Pilarscy, Koszelowie, Szubertowie, Hernestowie, Lentowscy). Ani Milewskich po 1875 r., ani Wierusz-Kowalskich po 1895 r. w tych aktach nie ma — rocznik 1905, przeczytany w komplecie (287 aktów), nie zna nazwiska Wierusz-Kowalski w żadnej postaci⁹⁹.
Jedyne, co księgi rejestrują z zarządu majątkami, to ludzie folwarczni ze średniego szczebla, i to w innych wsiach: rządca w Sławęcinku (1877), włodarz w Szyszynie (1877), włodarz w Różopolu (1876), rządca majątku Biskupie (1891 i 1893), a w Mikorzynie — raz jeden — rządca Stanisław Sławichowski (1889)⁹⁹.
⇒ Wniosek warsztatowy jest prosty i trzeba go pamiętać przy każdym dworze tej okolicy: właściciele ziemscy chrzcili, żenili się i byli grzebani gdzie indziej — w miastach, w parafiach żon, przy klasztorach. Akta stanu cywilnego tego szczebla dokumentują wieś, nie dwór. Drogę do dziejów dworu prowadzą hipoteki, prasa, nekrologi i herbarze — nie metryki.
⭐⭐ Dwór mikorzyński jako lazaret powstańczy, 1863
To najpiękniejszy epizod w dziejach tego domu i wart jest dokładnego przytoczenia.
Konstancja Milewska w 1863 r. urządziła we własnym dworze w Mikorzynie lazaret na kilkanaście łóżek, w którym leczyła i pielęgnowała rannych powstańców. Leżeli tam między innymi dwaj Francuzi z oddziału Kazimierza Mielęckiego, ranni pod Pątnowem — Callier i Lejard; temu drugiemu trzeba było odjąć nogę⁸¹.
Rzecz nie uszła uwagi Rosjan. Dwór został otoczony przez oddział wojska, ale Józef Milewski wyszedł i po francusku zwrócił się do dowodzącego księcia Wittgensteina tak odważnie, że ów cofnął nakaz rewizji i wydał pisemne pozwolenie na prowadzenie lazaretu oraz nakaz nieczynienia krzywdy mieszkańcom⁸¹.
Cena była rodzinna. Celestyn Milewski, urodzony ok. 1843 r., student Uniwersytetu we Wrocławiu, został ranny wiosną 1863 r., dotarł do domu, gdzie matka prowadziła lazaret — i po dwóch tygodniach zmarł. Nabożeństwo żałobne za jego duszę odprawiono we Wrocławiu 10 listopada 1863 r.⁸¹
⚠️ Okoliczności zranienia Celestyna są sporne. Jedne źródła podają 29 kwietnia 1863 r. pod Nową Wsią, dodając „niektórzy twierdzą, że pod Ignacewem"; inne — 26 kwietnia pod Nową Wsią. Sporne jest też miejsce pochówku: Ślesin albo Różnowa⁸¹. Do rozstrzygnięcia na cmentarzu i w księgach zgonów.
Cała rodzina wróciła do Ślesina po śmierci. Konstancja została pochowana w grobie w Ślesinie (bez inskrypcji), a w kościele ślesińskim znajduje się epitafium poświęcone jej i mężowi. Józef pochowany w Ślesinie wraz z synem.⁸¹
⭐ To najmocniejszy punkt styku dziejów dworu mikorzyńskiego z dziejami miasta — i jedyny znany nam zabytek epigraficzny w kościele ślesińskim, który da się powiązać z konkretnym dworem.
6.10. Alfred Wierusz-Kowalski i Mikorzyn
O tym rozdziale trzeba powiedzieć z góry: jest on dopiero do napisania. Podajemy tylko to, co mamy — i wyraźnie oznaczamy, co jest do potwierdzenia.
Alfred Wierusz-Kowalski (ur. 11 X 1849 w Suwałkach, zm. 16 II 1915 w Monachium), malarz szkoły monachijskiej, honorowy profesor Akademii Monachijskiej, kupił majątek Mikorzyn pod Ślesinem w 1895 r. i przez mniej więcej dwadzieścia lat spędzał tam lata, zimując w Monachium⁸³.
To ma znaczenie dla obrazu okolicy. Wierusz-Kowalski malował sceny zimowe — sanie, zaprzęgi, wilki, jarmarki, zwykłe życie na wsi — i od 1895 r. naturalnym plenerem tych scen stały się okolice Ślesina⁸³. ❓ Którego konkretnie obrazu pejzaż da się zidentyfikować jako mikorzyński — nie wiemy. To zadanie dla monografii malarza.
Co jest do potwierdzenia, a co dziś opieramy wyłącznie na literaturze popularnej i wiedzy obiegowej:
⭐⭐ Rok zakupu jest już potwierdzony źródłem współczesnym. Jesienią 1895 r. korespondent „Kurjera Porannego", podpisany „Poraj", donosił z Kalisza: „Bawił tu artysta malarz Alfred Wierusz-Kowalski, który nabył majątek Mikorzyn w powiecie Konińskim"¹⁰³. ➡️ To notatka z tego samego roku, w którym transakcja doszła do skutku, a nie powtórzenie z literatury popularnej — daje więc datę pewną co do roku i pokazuje przy okazji, że sprawa była w Kaliszu nowiną towarzyską. ⚠️ Od kogo malarz kupił majątek, notatka nie mówi; wywód rodzinny wskazujący Milewskich (6.9) pozostaje niezmieniony i wciąż czeka na akt kupna.
⭐ Nazwisko wraca w tej okolicy jeszcze dwukrotnie po śmierci malarza: „Jerzy Wierusz-Kowalski z Mikorzyna w Konińskiem" w 1919 r. i „Karol Wierusz-Kowalski [z okręgu] Konińskiego" w 1926 r.¹⁰³ ⇒ Majątek nie wyszedł więc z rąk rodziny od razu po 1915 r. — co częściowo odpowiada na pytanie o jego dalsze losy, postawione niżej. Kim byli Jerzy i Karol wobec Alfreda — synami, bratankami? — na razie nie rozstrzygamy.
- ❓ od kogo malarz kupił majątek (rok — 1895 — jest już potwierdzony prasą, zob. wyżej) — sprzedającymi byli niemal na pewno Milewscy, a transakcja była rodzinna: żona dziedzica Mikorzyna była rodzoną siostrą szwagra malarza (wywód w 6.9)⁹⁸. Aktu kupna jednak nie widzieliśmy i hipoteki dóbr Mikorzyn nie sprawdziliśmy;
- ❓ prowadzenie hodowli wilków w Mikorzynie — powtarzane w opisach popularnych, nie potwierdzone źródłowo⁸⁴;
- ❓ syn Czesław Wierusz-Kowalski (1882–1984), również malarz, związany z Mikorzynem — do potwierdzenia;
- ❓ losy majątku po 1915 r. — poza obecnością Jerzego (1919) i Karola (1926) Wierusz-Kowalskich w Konińskiem (wyżej) nieznane;
- ❓ czy ktokolwiek z rodziny malarza występuje w księgach metrykalnych parafii Ślesin z lat 1895–1925 — nie sprawdzone.
Pewne jest natomiast, że pałac w Mikorzynie stoi do dziś⁸⁴ i że najpełniejszą wiedzę o malarzu ma Eliza Ptaszyńska z Muzeum Okręgowego w Suwałkach, gdzie mieści się stała galeria jego prac⁸³. Do jej monografii i katalogów odsyłamy każdego, kto chce ten wątek domknąć — my na razie zapisujemy tylko fakt: od 1895 do 1915 roku dwór w Mikorzynie należał do jednego z najbardziej znanych polskich malarzy swojej epoki.
⭐ Który to budynek? Wskazanie z 2012 roku
Jest jedna publikacja, która wskazuje konkretny, stojący dom. Przewodnik po Koninie i okolicach z 2012 r. pisze o działającym w Mikorzynie ośrodku szkoleniowo-wypoczynkowym „Wityng", że znajduje się on „na terenie byłych dóbr słynnego malarza Alfreda Wierusza-Kowalskiego w Mikorzynie", i dodaje: „W budynku, w którym niegdyś mieszkał i tworzył Wierusz-Kowalski, znajduje się sala balowa"¹⁰¹.
⚠️ Traktujemy to ostrożnie i wyjaśniamy dlaczego. Przewodnik jest publikacją popularną bez jednego przypisu, a zdanie o domu malarza jest zarazem elementem oferty ośrodka — czyli może pochodzić nie z badania, lecz z materiałów reklamowych. ❓ Czy „Wityng" stoi rzeczywiście na gruntach dawnego majątku i czy sala balowa mieści się w domu malarza — wymaga sprawdzenia w księdze hipotecznej dóbr Mikorzyn i w ewidencji zabytków. Zapisujemy to jako wskazówkę, gdzie szukać, nie jako ustalenie.
⭐⭐ Córka malarza jako matka chrzestna — ślad rodziny w czasie okupacji
Drugi ślad tej rodziny w naszej okolicy jest zupełnie innego rodzaju i pochodzi z relacji zebranych w gminie Ślesin. We wsi Sławęcin ukrywano w czasie okupacji Żydówkę, która wyszła za mąż za Polaka i przyjęła chrzest; matką chrzestną została przy tym Swinarska z domu Wierusz-Kowalska, córka Alfreda Wierusza-Kowalskiego, żona właściciela cukrowni w Gosławicach¹⁰².
⭐ To jest najpóźniejszy znany nam ślad obecności rodziny malarza w tej okolicy — trzydzieści lat po jego śmierci — i jedyny, który wiąże ją z konkretnym ludzkim losem. ⚠️ Relacja pochodzi ze wspomnień świadków spisanych w 2012 r., nie z dokumentu; imienia chrzestnej źródło nie podaje, a osoby ukrywanej nie wymienia z nazwiska. Szerzej o ratowaniu Żydów w gminie — rozdziały 14 i 29.
6.11. Mierzyńscy w Wąsoszach i inni dziewiętnastowieczni właściciele
Dziewiętnastowieczna mapa własności różni się od staropolskiej tym, że majątki są większe i mniej podzielone — kilka rodzin trzyma po kilka wsi naraz. Słownik geograficzny daje z niej migawkę z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych.
Mierzyńscy — Wąsosze, Głębockie, Piotrkowice, Krzyszka. Najzwięźlej ujmuje to hasło „Wąsosze": „Wś ta zdawna należy do rodziny Mierzyńskich"⁸⁵. Hasło „Głębockie" precyzuje skalę: „Folw. należy do Wł. Mierzyńskiego, którego dobra Głębockie, Krzyszka, Piotrkowice, Wąsosze mają 2477 mórg rozległości"⁸⁶. To jeden z większych majątków okolicy.
⚠️ Uwaga o ciągłości: regesty grodzkie z XVIII w. dają w Wąsoszach Mierzejewskich (1758–1792)⁸⁷, a Słownik w XIX w. — Mierzyńskich. ❓ Czy to ten sam ród o dwóch wariantach nazwiska, czy dwie różne rodziny — nie rozstrzygnęliśmy. Podobieństwo napisu samo w sobie niczego nie dowodzi.
⭐⭐ Wąsosze, Kępa i Kępka przed Mierzejewskimi — dwieście lat, których dotąd nie było
Trzy wsie chodzą w regestach zawsze razem, i to w stałej formule: „Wąsosze i Kępa osiadłe, Kępka pusta". Ich łańcuch właścicielski da się dziś poprowadzić od połowy XVI wieku.
- 1546 — Łukasz Golczewski sprzedaje Marcinowi Gorzyńskiemu za 800 złotych całe części dziedziczne „wsi Wąsosze, Kępa osiadłych, Dzierżysław pusty w powiecie konińskim", nabyte od swej żony Elżbiety Węgierskiej¹²⁸. ⭐ Dobra przyszły więc do niego przez żonę — a przy okazji dowiadujemy się, że do tego kompleksu należał wtedy także pusty Dzierżysław.
- 1598 — Mikołaj Brodziński zapisuje 5000 złotych wiana żonie, Annie de Orle, córce zmarłego Świętosława Orzelskiego, starosty radziejowskiego, na całych swoich wsiach Wąsosze i Kępa osiadłych oraz Kępce pustej¹²⁹. To pierwsze imienne małżeństwo, jakie znamy z tego majątku. ❓ Nazwisko Brodziński wraca w Ślesinie — Maciej Ruskowski, dziedziczny wójt ślesiński, kwitował w 1533 r. Wojciecha Brodzińskiego (6.2); pokrewieństwa nie dowodzimy.
- 1631 i 1645 — wieś jest w rękach trzech sióstr Dembińskich, córek i spadkobierczyń zmarłego Łukasza: Marianny, żony Wojciecha Niemojewskiego, Izabelli, żony Mikołaja Grabskiego, i Barbary, żony Andrzeja Nieszczewskiego. W 1645 r. Rusoccy pozywają je o sumy „na wsiach Wąsosze, Kępa i Kępka dziedzicznych aktorów"¹³⁰.
- 1664 i 1671 — wchodzą Brezowie, i to przez małżeństwo: Wojciech i Mikołaj Brezowie, synowie Wojciecha i Elżbiety Niemojewskiej, biorą w 1664 r. Wąsosze i Kępę w trzyletnią dzierżawę za 900 złotych, a w 1671 r. czterej bracia — Władysław, Wojciech, Mikołaj i Jan — występują już jako „wsi Wąsosze posesorzy"¹³¹.
⭐ Ostatnie ogniwo jest najciekawsze dla dziejów samego miasteczka. Brezowie to ta sama rodzina, która w 1699 r. dała „posesora miasteczka Ślesina" Władysława Brezę (6.1 i 6.7) i która figuruje w sprawie Żegockich z 1636 r. (6.12). ⇒ W drugiej połowie XVII wieku Wąsosze i Ślesin są w jednym kręgu rodzinnym — a to znaczy, że browar, który w XIX w. postawią pod miastem właściciele Wąsosz, miał w tej okolicy dwustuletnią prehistorię sąsiedzką.
Mierzyńscy pojawiają się też w naszych własnych odczytach aktów: w 1899 r. w księdze parafialnej występuje dziedzic Wąsosz o nazwisku Mierzyński, którego córka — studentka medycyny — wychodzi za lwowianina mieszkającego w Paryżu⁸⁸. ⭐ To rzadki i mówiący szczegół obyczajowy: córka ziemianina spod Ślesina studiuje medycynę pod koniec XIX wieku.
⭐ Park podworski Mierzyńskich stoi do dziś — i to jest najtrwalszy ślad tego majątku w krajobrazie. Przewodnik z 2012 r. pisze, że wąsoski Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli „położony jest w podworskim parku rodziny Mierzyńskich, obok szkoły"¹⁰³. ⇒ Kto chce zobaczyć, gdzie stał dwór wąsoski, ma dziś adres.
❓ Osobne pytanie otwarte: czyje jest mauzoleum przy kościele. Ten sam przewodnik notuje, że w pobliżu świątyni wąsoskiej znajduje się „mauzoleum dawnych właścicieli wsi z XIX w." — ale nazwiska nie podaje¹⁰³. Najprawdopodobniej chodzi o Mierzyńskich, skoro Słownik geograficzny pisze, że „wieś ta zdawna należy do rodziny Mierzyńskich"⁸⁵ — ale to jest domysł, nie ustalenie. Rozstrzygnąć może odczytanie inskrypcji na miejscu.
⭐ Drobiazg, który autorzy przewodnika przeoczyli: działający nad jeziorem ośrodek wypoczynkowy nosi nazwę „Bernardynka"¹⁰³ — a to jest echo kościółka św. Barbary bernardynów kazimierskich, który stał na przeciwległym brzegu i z którego przeniesiono do Wąsosz obraz św. Barbary (zob. rozdz. 9). Nazwa ośrodka przechowała pamięć o nieistniejącej już budowli lepiej niż jakikolwiek przewodnik.
⭐ Czym te majątki żyły: browar, gorzelnie, okowita
Dwór okoliczny nie żył z samego zboża. Trzy konkretne zakłady daje w tej sprawie studium o karczmie i alkoholu w okolicach Ślesina¹⁰⁴:
- ⭐⭐ Browar w samym Ślesinie należał do właścicieli majątku Wąsosze i stał na terenie obecnego parku miejskiego. W dwudziestoleciu międzywojennym już podupadał, a w czasie okupacji Niemcy kazali go wyburzyć; na jego miejscu, rękami ślesińskich Żydów, urządzono altanę i stoły¹⁰⁴. ⇒ To odpowiada na pytanie, skąd się wziął ślesiński park — i wiąże go z majątkiem wąsoskim, a nie z miastem.
- W Wąsoszach działała gorzelnia parowa¹⁰⁴.
- Skalę produkcji sąsiada pokazuje liczba z Słownika geograficznego: gorzelnia w Gosławicach wydała w 1878 r. 2 535 223 [stopni] okowity¹⁰⁴.
⚠️ Autor tego studium przyznaje wprost, że źródeł pisanych do karczm w samym Ślesinie jest „niezwykle skromnie" i że jego tekst luki nie zamyka¹⁰⁴. Całość tematu — karczma jako ośrodek życia wsi, kredyt gorzałczany, obyczaj — omawia rozdział 39 („Karczma i gorzelnia").
⭐ Ziemiaństwo okolicy przy pomniku ignacewskim, 1938–1939
Ostatni raz ziemianie tej okolicy występują razem, jako grupa, na dwa lata przed wojną — i to w sprawie publicznej. Komitetowi odnowienia pomnika powstańców pod Ignacewem przewodniczył Bolesław Mierzyński, a w jego składzie zasiadali ks. Jan Mikołajczyk z Sadlna (przewodniczący wcześniejszego komitetu z 1917 r.), rejent Niemiec, Janusz Rubach, Franciszek Mirski, Aleksander Lossow-Niemojewski oraz — obok ziemian — burmistrz Ślesina Władysław Muzykiewicz i sekretarz gminy¹⁰⁵. Maria Niemojewska ofiarowała na ten cel około pół hektara ziemi, a darowiznę zgłosił w jej imieniu dyr. Lassow¹⁰⁵.
⇒ To jedyny znany nam moment, w którym Mierzyńscy i Niemojewscy działają wspólnie i publicznie — i warto go zapisać w dziejach obu rodzin. Przebieg obchodów, kwoty i uchwały — rozdział 30.
Garszyński — Szyszyn. „Dobra Sz[yszyn] (własność Garszyńskiego) miały 1017 mr[órg]"⁸⁹ ❓ Imienia nie znamy; poza tym jednym zdaniem nie mamy o nim nic.
Chrzanowski — Sławoszewek. Dobra Sławoszewek, złożone z samego Sławoszewka, Sławoszewa, Cegielni, Roztoki i Izabelina, razem 1565 mórg, „Należały do Chrzanowskiego"⁹⁰. ⭐ Przed nim wieś była podzielona. W 1764 r. Franciszek Lisowski w imieniu żony Łucji Kraśnickiej, córki zmarłego Franciszka, „dziedzica połowy Sławoszewa w powiecie konińskim", daje Władysławowi Gurowskiemu, kasztelanicowi poznańskiemu, ówczesnemu dziedzicowi miasta Kleczewa, wolny wypas dla mieszczan kleczewskich w Sławoszewie¹³². ⇒ Dwie rzeczy: majątek jest w 1764 r. przepołowiony, a jego łąki służą mieszczanom sąsiedniego miasteczka — układ, jakiego dla Ślesina nie znamy z żadnego zapisu.
Gąsiorowski — Sarnowa. ⭐ Wieś, której dziedzic Jakusz z Sarnowa herbu Godziemba pożyczał w 1414 r. pieniądze od plebana ślesińskiego (rozdz. 2.5), milczy potem w źródłach przez ponad trzysta lat. Przerywa to dopiero regest z 1740 r.: Marianna Gąsiorowska, wdowa po Walerianie Piotrowskim, „żona Jakuba Gąsiorowskiego, dziedzica wsi Sarnowo w powiecie konińskim", zapisuje 1000 złotych Tomaszowi Wysockiemu, przyszłemu mężowi¹³³. ⇒ To drugi znany nam z imienia właściciel Sarnowa — po trzystu dwudziestu sześciu latach.
Kwileccy — Licheń i Gosławice. ⚠️ Wejście Łąckich w ten klucz wypada wcześniej, niż powtarza literatura. Trzy regesty układają się w ciąg: w 1741 r. dobra Gosławice, Maliniec, Lichin i Pęcław bierze w zastaw za 18 000 złotych Marcin Naramowski z żoną Barbarą z Chrząstowskich od Konstancji z Dąmbskich Kadzidłowskiej, podkomorzyny inowrocławskiej; w 1746 r. Barbara zobowiązuje się rezygnować całe te części — Gosławice, Maliniec, Pęcław, Lichyn, Wielkopole, Niesłusz, Marantów, Grójec, GRĄBLIN, Bilewo, Pątnów, Łężyn — Józefowi Korzbok Łąckiemu, kasztelanicowi kruszwickiemu, bratu ciotecznemu, a Kadzidłowska kasuje swoje dożywocie; w 1747 r. to samo robi ks. Franciszek Chrząstowski, nabywca praw od brata, ks. Jana Chrząstowskiego, „kurata lichyńskiego"¹³⁴. ⇒ Klucz z Licheniem i Grąblinem trafił do Korzbok Łąckich w latach 1745–1747, a jego poprzednimi właścicielami byli Kadzidłowscy i spokrewnieni z nimi Chrząstowscy — jeden z nich był przy tym proboszczem licheńskim. ⭐ To zarazem najstarsza wzmianka o Grąblinie, jaką mamy w regestach.
Że klucz był w drugiej połowie XVIII w. istotnie w ręku Łąckiego, potwierdza Bylew: w 1788 r. Antoni Modzelewski, zastawny posesor Bylewa, ceduje synowi 18 000 złotych danych „zmarłemu Józefowi Korzbok Łąckiemu na zastaw Bylewa" kontraktem z 27 lipca 1768 r.¹³⁵
⭐ Lichenek szedł osobno. W latach 1661–1676 trzyma go Marcin Mikołajewski, pisarz ziemski inowrocławski, nazwany wprost „dziedzicem wsi Lichinek w powiecie konińskim"¹³⁶. Pod koniec epoki wieś należy do Błędowskich: w 1790 r. Franciszek Błędowski, syn Józefa i Kunegundy Wolskiej, dziedzic Lichenka obok młodszego brata Ignacego, zobowiązuje się sprzedać ją Walentemu Kościelskiemu za 23 000 złotych, gdy skończy dwadzieścia cztery lata — a w 1792 r. Kościelski występuje już jako dziedzic Lichenka¹³⁷.
Na przełomie XVIII i XIX w. dobra Gosławice z Licheniem, Pogonią i Bylewem przechodzą od Łąckich do Kwileckich. To hr. Izabela Kwilecka rozpoczęła w 1845 r. budowę nowego kościoła w Licheniu; fundatorami byli Władysław, Mieczysław, Kazimierz i Anna hr. Kwileccy, a w 1872 r. Honoryna hr. Kwilecka dobudowała prezbiterium, uposażyła kościół darami i sprawiła nowy organ⁹¹.
Krzyccy i Mniewscy — Ostrowąż. Kościół ostrowąski wzniesiono w 1780 r. kosztem Jana Mniewskiego⁹². Jego synowie — Dionizy Mniewski, kasztelan brzeski kujawski, rotmistrz kawalerii narodowej i kawaler Orderu Św. Stanisława, oraz Franciszek Mniewski, podstoli przedecki — kupili Ostrowąż od Dąbrowskich w 1783 r. za 50 000 złp — a Józef Dąbrowski, syn Jana i Teresy z Kozłowskich, siedzi w Ostrowążu co najmniej od 1766 r., nazywany w regestach raz dziedzicem, raz posesorem wsi¹³⁸, a w 1791 r. sprzedali dobra Górę i Ostrowąż generałowi wojsk koronnych Kazimierzowi Krzyckiemu za 180 000 złp⁹³. W XIX w. Ostrowąż jest już majoratem poduchownym⁹².
Lubomyśle dzieli w XIX w. los Mikorzyna: figuruje w Słowniku wyłącznie jako część folwarku Mikorzyn, obok Dąbrowy — razem 616 mórg⁹⁴. ❓ Kto był dziedzicem Lubomyśla w XIX w. osobno — nie ustaliliśmy; najpewniej nikt, bo wieś przestała być osobnym majątkiem.
6.12. ❗ Żegoccy i Brezowie — najazd na Ślesin w 1636 roku
Na koniec historia, która brzmi jak romans grozy, a jest zapisem sądowym — i którą podajemy z wyraźnym zastrzeżeniem.
W 1636 r. do ksiąg grodu poznańskiego wniesiono skargę Stanisława Żegockiego, syna Andrzeja, przeciw jego własnej żonie Barbarze z Schöneichów (w regeście: Senechównie), jej synom z pierwszego małżeństwa — Brezom — i jej wnukowi Tomaszowi Śremskiemu⁹⁵.
Barbara była 1° voto żoną Ernesta Brezy, 2° voto Żegockiego; dziedziczyła Biskupie, a dożywocie miała w Kazimierzu. Skarga zarzuca jej rzeczy potworne i wylicza je jedna po drugiej: że utopiła, zaszywszy w wór, swego sekretarza Gelera „za wydanie sekretu"; że zastrzeliła zięcia Obornickiego wraz z córką; że brała udział w zabiciu pana Śremskiego.
A potem zarzut główny. W Biskupiu, we wsi „od majętności Kazimierskiej", mieszkał protestant, który trzymał tę wieś wyderkafem. Barbara dostała się tam ze swoim sługą, zrobiła podkop pod izdebką i podłożyła prochu w miejscu, gdzie stało łóżko. Sama czekała na wynik w chłopskim domu w Lubczu. Wybuch wyrwał ścianę przy łóżku i zapalił dom; ogień widziano o trzy mile, aż w Koninie. Żegocki leżał nieprzytomny na podłodze izby i wywleczono go na dwór. Gdy chciał się przenieść dla bezpieczeństwa do klasztoru kazimierskiego, żona nie dała — kazała go złożyć u owczarza we wsi, sama pielęgnowała i usiłowała truć polewką (jadł ją także jego brat Tomasz Żegocki). Wróciła dopiero po tygodniu, zbywała oskarżenia żartami, potem winę zwaliła na owczarza.
A gdy wyzdrowiał i zamieszkał w Ślesinie, nasłała nań ze zbrojną czeladzią swoich synów: Stanisława Leona i Wojciecha Ernesta Brezów oraz sługę Tytusa Mikołaja. Regest kończy się beznamiętnie: „Powody waśni: rozrachunki pieniężne."⁹⁵
W dziewiętnastowiecznym felietonie prasowym opartym na tej samej oblacie znalazł się dodatkowy szczegół: Barbara „nasłała na Ślesin synów swoich Brezów z trzydziestu pachołkami i ciurami", a Stanisława Brezę „ugodzono w słabiznę"⁹⁶.
⚠️⚠️ Zastrzeżenie, bez którego tej historii nie wolno używać. Regest nie mówi, który Ślesin ma na myśli, a Ślesinów jest w Polsce co najmniej dwa (drugi pod Nakłem). Identyfikacja, że chodzi o Ślesin koniński, jest nasza, nie autorów źródła — opiera się na tym, że Biskupie i Kazimierz Biskupi leżą tuż obok, a ogień „widziano aż w Koninie". To argument mocny, ale nie jest to dowód. Dopóki nie zobaczymy oryginału oblaty, traktujemy tę opowieść jako prawdopodobnie, ale nie na pewno ślesińską. I jeszcze jedno: skarga sądowa to jednostronny głos męża w sporze majątkowym, nie ustalony wyrok — czytamy ją jako zarzut, nie jako fakt.
Przypisy
1. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego, t. X, s. 761–762, hasło „Ślesin al. Sleszyn", za Janem Łaskim, Liber beneficiorum archidiecezji gnieźnieńskiej, I, 208 (z przypisem wydawcy) oraz Kodeksem Dyplomatycznym Wielkopolski, nr 1295 (zwolnienie 1350) i nr 1370 (przywilej lokacyjny 1358).
2. Rok 1231 podają zgodnie serwisy gminne, powiatowe i encyklopedyczne, żaden jednak nie wskazuje numeru dokumentu; chodzi o dokument Konrada Mazowieckiego z 1231 r., Kodeks dyplomatyczny Wielkopolski, t. I, Poznań 1877, nr 134, s. 119 (zob. rozdz. 2).
3. Teki Dworzaczka, Regesty, Poznań, Relacje XVII w., 1672, nr 172 (Adam Kaczkowski, „administrator dóbr Sleszyna i innych należących do tego klucza").
4. Rejestry poborowe powiatów konińskiego i gnieźnieńskiego z drugiej połowy XVI w. (1564, 1565, 1576–1583, 1588), opracowane w Atlasie Fontium Instytutu Historii PAN na podstawie ksiąg Archiwum Skarbu Koronnego I (sygn. ASK I 3, 5, 11, 12, 13). Kwerenda własna, 15 IX 2026.
5. Lustracja z 1569 r., IV, 304, cyt. za Słownikiem geograficznym Królestwa Polskiego, t. X, s. 761.
6. Teki Dworzaczka, Regesty, Poznań, Rezygnacje XVI w., 1591, nr 13398.
7. Tamże, Kcynia, 1600, nr 1250 i 1608, nr 1413.
8. Tamże, Konin, 1648, nr 8895.
9. Tamże, Konin, 1699, nr 11830.
10. Tamże, Konin, 1718, nr 12546.
11. Tamże, Kalisz, Inskrypcje XVII/XVIII w., 1730, nr 5027.
12. Tamże, Konin, 1663, nr 9626.
13. Tamże, Gniezno cz. 1, 1765, nr 13898.
14. Tamże, Poznań, Inskrypcje XVII/XVIII w., 1788, nr 17511.
15. Słownik historyczno-geograficzny ziem polskich w średniowieczu Instytutu Historii PAN, część poznańska, hasło SKORACZEWO (zapis pod r. 1457, kopia ok. 1466; źródło: CP 3 nr 7, k. 4). Kwerenda pełnotekstowa, 15 IX 2026.
16. Teki Dworzaczka, Regesty, Poznań, Ziemskie XV w., 1493, nr 8941.
17. Tamże, Poznań, Rezygnacje XV w. cz. 1, 1494, nr 2253; por. Gniezno cz. 2, 1494, nr 1429 i Poznań, Ziemskie XV w., 1494, nr 9901.
18. Tamże, Konin, 1497, nr 1085; 1506, nr 1221; 1511, nr 1289; 1513, nr 1467.
19. Tamże, Konin, 1517, nr 1392.
20. Tamże, Konin, 1533, nr 2727.
21. Tamże, Konin, 1539, nr 2941.
22. Tamże, Konin, 1658, nr 9411.
23. Tamże, Konin, 1639, nr 8432 („kontrakt datowany w mieście Slesin w domu wójtowskim 6 VI, na 500 złp").
24. Tamże, Konin, 1734, nr 13366.
25. Tamże, Gniezno cz. 1, 1735, nr 12331.
26. Tamże, Konin, 1474, nr 450.
27. Tamże, Konin, 1480, nr 673 i 1490, nr 901.
28. Tamże, Konin, 1540, nr 2971.
29. Tamże, Konin, 1541, nr 3018.
30. Tamże, Konin, 1542, nr 1893 i 3067; Gniezno cz. 2, 1542, nr 5048.
31. Tamże, Poznań, Inskrypcje XVI w. cz. 2, 1550, nr 5697.
32. Tamże, Gniezno cz. 1, 1564, nr 2938.
33. Tamże, Kalisz, Rezygnacje XVI w., 1591, nr 1522.
34. Tamże, Poznań, Rezygnacje XVII w. cz. 1, 1606, nr 1459.
35. Tamże, Konin, 1592, nr 5061.
36. Zestawienie własne z kwerendy w Tekach Dworzaczka (120 regestów dla samego Szyszyna, w tym 27 z nazwiskiem Szyszyński), 15 IX 2026.
37. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego, t. XII, s. 130, hasła „Szyszyno Wielkie i Małe" oraz „Szyszynek".
38. Teki Dworzaczka, Regesty, Konin, 1466, nr 208; Gniezno cz. 2, 1486, nr 2317; 1494, nr 1430.
39. Tamże, Konin, 1475, nr 517.
40. Tamże, Konin, 1466, nr 212; Gniezno cz. 2, 1485, nr 2201.
41. Tamże, Gniezno cz. 2, 1514, nr 3483 (Grandliński); 1524, nr 5910 i 1525, nr 4366–4367 (Uniesław); 1531, nr 4623 i 1532, nr 6144 (Woszczek); 1534, nr 6204 (Lewinowie); 1544, nr 5138 (Szarnoch).
42. Tamże, Konin, 1525, nr 1553.
43. Tamże, Gniezno cz. 2, 1525, nr 5888.
44. Tamże, Konin, 1530, nr 1675.
45. Tamże, Gniezno cz. 2, 1531, nr 6085.
46. Tamże, Poznań, Rezygnacje XVI w., 1537, nr 211.
47. Zestawienie nazw łanów i uroczysk z regestów szyszyńskich, m.in. Konin, 1532, nr 1720 (Bienkowski, Herichowski) i Gniezno cz. 2, 1547, nr 159 (Janowski, Laszewski, Lossyewski, Czirwonkowski).
48. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego, t. XII, s. 130, za A. Pawińskim, Wielkopolska, I, 352.
49. Teki Dworzaczka, Regesty, Gniezno cz. 1, 1631, nr 342; por. 1635, nr 35.
50. Tamże, Konin, 1643, nr 112v; por. Konin, 1655 i 1666 (Anna z Szyszynka, 2° v. Święcicka).
51. Tamże, Konin, 1697, nr 142 oraz 1755, nr 887 i 947.
52. Tamże, Gniezno cz. 1, 1638, nr 1814.
53. Tamże, Kalisz, Rezygnacje, 1639, nr 5241.
54. Tamże, Kalisz, Rezygnacje, 1639, nr 5243.
55. Tamże, Pyzdry cz. 1, 1653, nr 4336.
56. Tamże, Konin, 1674, nr 10306; por. 1672, nr 10186; 1681, nr 10780 i 10788.
57. Tamże, Poznań, Rezygnacje XVII w. cz. 1, 1629, nr 6145 oraz Kalisz, Rezygnacje, 1639, nr 5270.
58. Tamże, kwerenda dla Kolebek (Żychliński 1729).
59. Ustalenie z teczki rodu Żychlińskich herbu Szeliga (materiały własne projektu); zob. też rozdział o rodach ziemi skulskiej.
60. Akta grodzkie radziejowskie, karta 024_L (Sadlno/Salno, 10 XII 1788, oblatowane 4 V 1789) — przywilej rabinacki dla Wolka Maszkowicza; odczyt własny.
61. Teki Dworzaczka, Regesty, Poznań, Inskrypcje XVII/XVIII w., 1788, nr 9734.
62. Tamże, Konin, 1781, nr 15458.
63. Akta grodzkie radziejowskie, karty 120_R–122_R, 159_L, 160_L–160_R, 175_L, 243_R (1790–1792); odczyt własny. ❓ Zdanie o „działach pomiędzy braćmi" wymaga sprawdzenia na oryginale — może zawierać imiona braci.
64. Akta grodzkie radziejowskie, karta 116_R (Radziejów, 19 V 1790) — reskrypt libertacyjny Wojciecha Sokołowskiego; odczyt własny, cytat dosłowny.
65. Akta grodzkie radziejowskie, karty 087_L–087_R, 100_R (kopie listów Antoniego Bogusławskiego i odpowiedzi Wojciecha Sokołowskiego, 1786–1789) oraz 147_L (odstąpienie od kontraktu sprzedaży Mikorzyna); odczyty własne. ⚠️ Odczyt maszynowy — daty dzienne, imiona poboczne i nazwy uroczysk wymagają sprawdzenia okiem na skanie.
66. Teki Dworzaczka, Regesty, Konin, 1685, nr 10941.
67. Tamże, Konin, 1699, nr 11831.
68. Tamże, Konin, 1697, nr 11699.
69. Tamże, Konin, 1697, nr 11714 („Wizja ciała ol. G. Jana Golińskiego, ol. Seweryna syna, zabitego przez G. Jana Sulerzyskiego w polu wsi Mikorzyno. Wizja czw. po św. Franc.").
70. Tamże, Konin, 1698, nr 11747.
71. Tamże, Konin, 1698, nr 11733.
72. Tamże, Konin, 1748, nr 14005 i 1750, nr 14137; por. 1738, nr 13650.
73. Tamże, Konin, 1698, nr 11752.
74. Tamże, Konin, 1792, nr 16013.
75. Tamże, Konin, 1788, nr 15823; Poznań, Inskrypcje XVII/XVIII w., 1788, nr 17511.
76. Tamże, Konin, 1791, nr 15961.
77. Tamże, Konin, 1791, nr 15981.
78. Akta spadkowe Franciszki z Łukomskich Walknowskiej, 1866 — Archiwum Państwowe w Kaliszu, zesp. 1267, sygn. 752.
79. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego, t. VIII, s. 207, hasło „Piotrkowice" (2.).
80. Kartoteka szlachecka Skowrońskiego, tom ślesiński (Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa, edycja 308404) — odczyt własny karty dotyczącej ślubu wójta gminy Gosławice, 1834.
81. Biogramy Konstancji Klementyny z Wierzchlejskich Milewskiej, Józefa Jana Nepomucena Milewskiego i Celestyna Milewskiego w bazie uczestników powstania styczniowego Genealogii Polaków (dostęp 14 IX 2026).
82. Aniela Milewska (1841–1896), pisarka i publicystka — encyklopedyczna nota o Mikorzynie w powiecie konińskim (dostęp 14 IX 2026). ❓ Pokrewieństwo z Józefem i Konstancją Milewskimi nieudokumentowane aktem.
83. Notatka własna o Alfredzie Wieruszu-Kowalskim, oparta na wiedzy obiegowej i literaturze popularnej, 15 IX 2026; ❓ wszystkie daty i fakty dotyczące pobytu w Mikorzynie wymagają potwierdzenia w monografii i katalogach Elizy Ptaszyńskiej (Muzeum Okręgowe w Suwałkach) oraz w aktach hipotecznych dóbr Mikorzyn.
84. Encyklopedyczna nota o Mikorzynie w powiecie konińskim (dostęp 14 IX 2026). ❓ Hodowla wilków — informacja popularna, źródłowo niepotwierdzona.
85. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego, t. XIII, s. 179, hasło „Wąsosze".
86. Tamże, t. II, s. 594, hasło „Głębocko, Głębockie".
87. Teki Dworzaczka, Regesty — kwerenda dla Wąsoszy (53 regesty), Mierzejewscy 1758–1792.
88. Odczyt własny aktu małżeństwa nr 13/1899, parafia Wąsosze.
89. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego, t. XII, s. 130, hasło „Szyszyno Wielkie i Małe".
90. Tamże, t. X, s. 791, hasło „Sławoszewek".
91. Tamże, t. V, s. 208, hasło „Licheń Stary i Nowy".
92. Tamże, t. VII, s. 712, hasło „Ostrowąż".
93. Teki Dworzaczka, Regesty, Gniezno cz. 1, 1783, nr 15602 oraz Poznań, Inskrypcje XVII/XVIII w., 1791, nr 17966.
94. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego, t. VI, s. 407, hasło „Mikorzyn" (1.).
95. Teki Dworzaczka, Regesty, Poznań, Relacje XVII w., 1636, nr 331.
96. Ernest Łuniński, felieton „Theatrum osobliwości", prasa bydgoska 1929 — oparty na tej samej oblacie z grodu poznańskiego z 1636 r.
97. Akta stanu cywilnego parafii Ślesin, rok 1875, akt zgonu nr 6 (duplikat, mikrofilm FamilySearch 1191324); odczyt maszynowy opracowany na tekście, niesprawdzony na skanie. ⚠️ Pola oznaczone ❓ (Burzewisko, Kajetan, forma nazwiska wdowy) wymagają potwierdzenia okiem — model myli zwłaszcza nazwiska panieńskie i nazwy własne spoza parafii.
98. Wielka Genealogia Marka Jerzego Minakowskiego — biogramy Józefa Milewskiego (1800–1875), Konstancji Klementyny z Wierzchleyskich z Gaszyna Milewskiej (1815–1890), Anieli Zuzanny Milewskiej (1841–1896), Celestyna Milewskiego (1842–1863), Marii Kleofy z Milewskich Moszczeńskiej (1842–1884), ks. Bolesława Milewskiego (1857–1914), Alojzego Wierzchleyskiego, Romana Kajetana Walentego Wierzchleyskiego (1825–1887) i Sylwii Sylwiny z Wierusz-Kowalskich (dostęp 15 IX 2026); tamże akt ślubu Zadzim nr 13/1839 oraz ostrzeżenie o odrębności Milewskich herbu Ślepowron (za Polskim Słownikiem Biograficznym, t. 21 s. 216 i t. 21 s. 203).
99. Zestawienie własne z ośmiu opracowanych roczników akt stanu cywilnego parafii Ślesin: lata 1875, 1876, 1877, 1889, 1891, 1893, 1904 i 1905 (duplikaty, mikrofilm FamilySearch 1191324); odczyty maszynowe opracowane na tekście, niesprawdzone na skanach. Rządcy i włodarze: rok 1876, akt urodzenia nr 102 (Różopole); rok 1877, akty urodzenia nr 54, 55 (Sławęcinek) i nr 90 (Szyszyn); rok 1889, akt urodzenia nr 130 (Mikorzyn); rok 1891, akt urodzenia nr 23 (Biskupie); rok 1893, akty zgonu nr 45 i 46 (Biskupie).
100. A. Milewska, Opowiadanie starej wieśniaczki, „Kaliszanin" 1889, nr 21 (nocny połów ryb i raków przy łuczywie; cytat o podziale połowu) i nr 26 (popielcowy wykup młodej mężatki, z zastrzeżeniem, że dziedziczka stawiała alkohol na dziedzińcu i do karczmy nie szła) — cytowane za: Andrzej Głaz, Rybactwo jeziorne w Ślesinie i okolicach — historia i teraźniejszość, w: Z problematyki etnograficznej Ślesina i okolic, pod red. Elwiry Jeglińskiej, Towarzystwo Społeczno-Gospodarcze „Dwa Mosty", Ślesin 2012, s. [92]–106 oraz Jacek Biskupski, Karczma i alkohol w kulturze chłopskiej w Ślesinie i jego okolicach (od początku XIX w. do lat 30. XX w.), tamże, s. 39–52. ⚠️ Obu odcinków „Kaliszanina" nie czytaliśmy z egzemplarza — znamy je wyłącznie z cytatów u tych dwóch autorów; brzmienie cytatów podajemy za nimi. Identyfikacja autorki z Anielą Milewską z Mikorzyna jest wskazana przez obu cytujących (Biskupski nazywa ją wprost właścicielką Mikorzyna).
101. Piotr Maluśkiewicz, Jacek Wiśniewski, Konin, Licheń Stary, Ślesin. Przewodnik, Firma Księgarska MAWI, Konin 2012, s. 164 — hasło Mikorzyn, opis Ośrodka Szkoleniowo-Wypoczynkowego „Wityng": lokalizacja „na terenie byłych dóbr" malarza i sala balowa „w budynku, w którym niegdyś mieszkał i tworzył Wierusz-Kowalski". ⚠️ Publikacja popularna, bez aparatu przypisów (autorzy dają jedynie bibliografię zbiorczą na s. 202–203, w której żadnego twierdzenia nie da się zakotwiczyć); zdanie o domu malarza pokrywa się z opisem oferty ośrodka. Traktujemy je jako wskazówkę do sprawdzenia, nie jako ustalenie.
102. Jolanta Kmieć, Mniejszość żydowska w Ślesinie w okresie okupacji niemieckiej 1939–1945, w: Z problematyki etnograficznej Ślesina i okolic, pod red. E. Jeglińskiej, Ślesin 2012, s. [21] (paginacja w naszej kopii częściowo nieczytelna, stąd nawias) — ukrywana w Sławęcinie Żydówka, jej ślub z Polakiem i chrzest, matka chrzestna „Swinarska, córka Alfreda Wierusza-Kowalskiego, właściciela Mikorzyna", żona właściciela cukrowni w Gosławicach. Podstawą są relacje świadków zebrane przez autorkę i przechowywane w jej archiwum prywatnym oraz w archiwum dr Elwiry Jeglińskiej; ⚠️ nie jest to dokument, lecz wspomnienie spisane w 2012 r. Imienia chrzestnej ani nazwiska osoby ukrywanej źródło nie podaje.
103. P. Maluśkiewicz, J. Wiśniewski, Konin, Licheń Stary, Ślesin. Przewodnik, Konin 2012, s. 180–182 — hasło Wąsosze: Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli „w podworskim parku rodziny Mierzyńskich, obok szkoły" (s. 182); „mauzoleum dawnych właścicieli wsi z XIX w." w pobliżu kościoła (s. 181, nazwiska autorzy nie podają); ośrodek „Bernardynka" nad jeziorem (s. 181–182). ⚠️ Jak w przyp. 101 — przewodnik bez przypisów. Powiązanie nazwy „Bernardynka" z kościółkiem św. Barbary bernardynów kazimierskich jest nasze; autorzy przewodnika tego związku nie zauważają. ❓ Przypisanie mauzoleum Mierzyńskim to domysł oparty na haśle Słownika geograficznego (przyp. 85), nie na inskrypcji.
104. Jacek Biskupski, Karczma i alkohol w kulturze chłopskiej w Ślesinie i jego okolicach (od początku XIX w. do lat 30. XX w.), w: Z problematyki etnograficznej Ślesina i okolic, pod red. E. Jeglińskiej, Ślesin 2012, s. 39–52 — browar należący do właścicieli majątku Wąsosze, położony na terenie obecnego parku i podupadły w dwudziestoleciu; gorzelnia parowa w Wąsoszach; gorzelnia gosławicka i produkcja 2 535 223 [stopni] okowity w 1878 r. (autor podaje tę liczbę za Słownikiem geograficznym Królestwa Polskiego, t. 2, s. 741); deklaracja autora o skromności podstawy źródłowej. Wyburzenie browaru w czasie okupacji i urządzenie na jego miejscu altany — J. Kmieć, Mniejszość żydowska…, tamże. ⚠️ Liczba stopni okowity podana za cytującym, nie sprawdzona w Słowniku.
105. Piotr Gołdyn, Tygiel prowincjonalny, czyli życie codzienne mieszkańców Ślesina w II RP, w: Z problematyki etnograficznej Ślesina i okolic, pod red. E. Jeglińskiej, Ślesin 2012, s. [128]–154 — skład komitetu odnowienia pomnika w Ignacewie (obchody 75. rocznicy bitwy w 1938 r. i zebranie 15 IV 1939 r. w sali Ochotniczej Straży Pożarnej w Ślesinie), przewodnictwo Bolesława Mierzyńskiego, darowizna ok. pół hektara ziemi od Marii Niemojewskiej zgłoszona przez dyr. Lassowa. Autor opiera te ustalenia na roczniku „Głosu Konińskiego" 1938–1939. ⚠️ Nazwisko „Lossow-Niemojewski" / „Niemojowski" występuje w cytowanym tekście w kilku postaciach; przed publikacją wymaga ujednolicenia z prasą.
106. Sokołowscy z Warzymowa jako dziedzice miasteczka Ślesin — odczyt naoczny ze skanu, 21 IX 2026. Księgi grodzkie konińskie, AP Poznań 53/17/0, sygn. sy118, k. 062 (zakończenie intromisji trzech braci „a Warzymowo Sokołowskich” w Bona oppidi Slesin cum attinentiis, vigore Juris Naturae, w asyście dwóch szlachciców, woźny opatrzny Błażej Piotrkowicz z Piotrkowic; polska wizja lokalna; manifestacja Wojciecha Sokołowskiego przeciw Antoniemu Bogusławskiemu i jego ludziom) oraz k. 144 (relacja woźnego Michała Mikorzyńskiego ze wsi Mikorzyn z wizji odbytej 9 V 1780, oblatowana 22 IX 1780, i manifestacja Antoniego Bogusławskiego przeciw trzem Sokołowskim, nazwanym w niej „Oppidi Slesina ac aliorum Bonorum haeredes”). ⚠️ Sam wpis na k. 062 daty nie nosi („Die hesterna”); najbliższy poprzedzający nagłówek sesji na k. 063 brzmi „Actum in Conin … Die Scilicet 17ma Mensis Aprilis Anno Domini 1780”, stąd datacja na połowę kwietnia 1780 r., z zastrzeżeniem. ⚠️ Nieoczywiste odczyty: nazwisko ekonoma „Rościszewski” i czasownik „Introligavit” przy formule intromisyjnej (spodziewane introduxit).
107. Teki Dworzaczka, Regesty, Poznań, Inskrypcje XVI w. cz. 1, 1514, nr 1605 („Marcin Lubomyski, dziedzic w Górze") i nr 1590 („Marcin Lubomyslski alias Gorski", stryj Anny Pampowskiej).
108. Tamże, Konin, 1526, nr 2463 (Nr 2 grodzkie, f. 110–110v) — intromisja pięciu braci Sokołowskich do trzeciej części dóbr zamku gosławickiego, „kup. za 900 zł. od Tomasza Lubom. i panny Elżbiety Zakrzewskiej […] nepotki z siostry rodz. Tomasza (tak jest! a nie od Gosł.!)". ⚠️ Według regestu Dworzaczka; brzmienie aktu niesprawdzone.
109. Tamże, Gniezno cz. 2, 1525, nr 5929 (Nr 28, f. 219).
110. Tamże, Konin, 1618, nr 6798 (Nr 40, p. 122).
111. Tamże, Konin, 1592, nr 5024 (Nr 25, f. 19v).
112. Tamże, Konin, 1614, nr 6456 (Nr 38, f. 111v); Konin, 1637, nr 8300 (Nr 48, f. 462v–463v); Gniezno cz. 1, 1664, nr 1362 (Nr 84, f. 202v).
113. Tamże, Konin, 1602, nr 5747 (Nr 30, f. 367v; oblata z grodu przedeckiego 1599).
114. Tamże, Konin, 1514, nr 1357 (Nr 1 grodzkie, f. 445).
115. Tamże, Poznań, Rezygnacje XVI w., 1519, nr 4536 (Nr 1392, f. 318) — „pastwiska ugorowe wolne w swej cz. wsi M. Szyszyno kupionej od poprz. poddanych ze wsi Kobylanki".
116. Tamże, Konin, 1531, nr 1684 (Nr 6 ziemskie, f. 61).
117. Tamże, Gniezno cz. 1, 1736, nr 12460 (Nr 97, f. 106: „Szyszynko Łukomszczyzna") oraz Konin, 1758, nr 14589 (Nr 79, f. 121: „z Szyszyna «Kosowszczyzna» należ."). ⚠️ Dwie formy nazwy tej samej sumy 820 złp; rozbieżność w regestach.
118. Tamże, Poznań, Inskrypcje XVII/XVIII w., 1703, nr 6199 (Nr 1143 II, f. 49v) i 1711, nr 4789 (Nr 1146 I, f. 60).
119. Tamże, Konin, 1755, nr 14429 (Nr 78, p. 947).
120. Tamże, Konin, 1778, nr 15284 (Nr 82, f. 27). ⚠️ Regest nazywa zmarłego męża Elżbiety Żychlińskiej Wojciechem; regest nr 17511 z 1788 r. — Adamem. Zob. 6.5 i 6.6.
121. Tamże, Gniezno cz. 1, 1790, nr 16427 (Nr 115, f. 92v).
122. Tamże, Konin, 1761, nr 14812 (Nr 79, f. 243) — posag zapisany w 1736 r. przez Konstancję z Galickich Muchlińską.
123. Tamże, Konin, 1758, nr 14583 (Nr 79, f. 116–116v) — dwa zobowiązania spisane tego samego dnia: Dziekciński → Klamborowski (600 złp za połowę) i Klamborowski → Stefan Orzelski (6800 złp za całość).
124. Tamże, Konin, 1760, nr 14658 (Nr 79, f. 209v); 1761, nr 14812 (Nr 79, f. 243); 1766, nr 14860 (Nr 80, f. 52v — oddanie poddanego Józefowi Dąbrowskiemu z Ostrowąża); 1771, nr 14991 (Nr 80, f. 224).
125. Tamże, Kalisz, Inskrypcje XVII/XVIII w., 1665, nr 501 (Nr 126, p. 553) i Konin, 1668, nr 9908 (Nr 58, f. 529v).
126. Tamże, Pyzdry cz. 1, 1715, nr 6776 (Nr 157, p. 110; oblata kontraktu z 20 V 1713) — dopisek regestu: „(to dobra Lubstowskich)".
127. Tamże, Konin, 1789, nr 15867 (Nr 84, f. 123).
128. Tamże, Poznań, Rezygnacje XVI w., 1546, nr 2851 (Nr 1395, f. 276v).
129. Tamże, Poznań, Rezygnacje XVI w., 1598, nr 15217 (Nr 1402, f. 723).
130. Tamże, Konin, 1631, nr 7787 (Nr 46, f. 328v–331v) i 1645, nr 8770 (Nr 51, f. 525v).
131. Tamże, Konin, 1664, nr 9678 (Nr 58, f. 285) i 1671, nr 10109 (Nr 60, f. 254v).
132. Tamże, Kalisz, Inskrypcje XVII/XVIII w., 1764, nr 6525 (Nr 204/205, f. 104).
133. Tamże, Konin, 1740, nr 13741 (Nr 77, f. 187v).
134. Tamże, Konin, 1741, nr 13805 (Nr 77, f. 242); 1746, nr 13456 (Nr 78, f. 32v–34v); 1747, nr 13463 (Nr 78, f. 45). ⚠️ Nazwa wsi zapisana w tych regestach kolejno „Lichin", „Lichyn"; osoba ks. Jana Chrząstowskiego określona jako „kurat lichyński".
135. Tamże, Konin, 1788, nr 15798 (Nr 84, f. 29v–30).
136. Tamże, Konin, 1661, nr 9510 (Nr 58, f. 79) i 1676, nr 10436 (Nr 60, f. 881v).
137. Tamże, Konin, 1790, nr 15946 (Nr 84, f. 235v) i 1792, nr 16066 (Nr 84, f. 406v).
138. Tamże, Konin, 1766, nr 14860 (Nr 80, f. 52v) i 1769, nr 14943 (Nr 80, f. 173). ⚠️ Pierwszy regest nazywa Józefa Dąbrowskiego dziedzicem wsi Ostrowąż, drugi — posesorem wsi Ostrowąża w powiecie gnieźnieńskim.
103. Alfred Wierusz-Kowalski nabywa Mikorzyn, 1895 — i dwa późniejsze ślady rodziny. „Kurjer Poranny" 1895, nr 301, korespondencja z Kalisza podpisana „Poraj" — <https://crispa.uw.edu.pl/object/132054>; „Kurjer Warszawski" 1919, nr 152 — <https://crispa.uw.edu.pl/object/221374> (Jerzy Wierusz-Kowalski z Mikorzyna); „Dziennik Rawicki" 1926, nr 13 — <https://crispa.uw.edu.pl/object/732916> (Karol Wierusz-Kowalski z okręgu konińskiego). Odczyty własne z warstw OCR egzemplarzy cyfrowych Biblioteki Cyfrowej Uniwersytetu Warszawskiego (CRISPA/e-bUW), wrzesień 2026; miejsca uszkodzone przez OCR uzupełnione w nawiasach kwadratowych.